Przejdź do głównej zawartości

Książki o książkach

Znalazłam parę książek o książkach. Lubicie? Znacie inne?

“Imię róży” Umberto Eco
“Klub Dumas” Arturo Perez-Reverte
“Dom z papieru” Carlos Maria Dominguez
“Ex libris” Anne Fadiman
“Cień wiatru” Carlos Ruiz Zafon
“Porządek alfabetyczny” Juan Jose Millas
“Auto da fe” Elias Canetti
“Trzynasta opowieść” Diane Setterfield
“Miasto śniących książek” Walter Moers
“Kyś” Tatiana Tołstoj
“Klub Dantego” Matthew Pearl
“Jaskinia Filozofów” Jose Carlos Somoza
“Atramentowe serce” i “Atramentowa krew” Cornelia Funke
“Księga rzeczy utraconych” John Connolly
“Księgarz z Kabulu” Asne Seierstad
“Komedia książki” Istvan Rath-Vegh
“Moja historia czytania” Alberto Manguel
"Powieść" James Michener

Komentarze

Anonimowy pisze…
Fajnie że zrobiłaś taki post, bo pamiętam ze swego czasu szuałam książek o książkach.
Znam z tąd:
Dom z papieru” Carlos Maria Dominguez

Ex libris” Anne Fadiman
Trzynasta opowieść” Diane Setterfield
pozostałych nie czytałam ale są w kręgu moich zainteresowań.
Monika Badowska pisze…
Ja też nie wszystkie czytałam, ale koło komputera wisi już lista tych do wypożyczenia;)
Anonimowy pisze…
Dziękuję za to zestawienie, ostatnio myślałam o tym, czytając w dzienniku recenzję nowej książki Pamuka- będzie o książce :)- gdzie autor nazwał książki o książkach nadętą literaturą. Chyba nie wie, co to pasja ;)
Anonimowy pisze…
Ja czytałem z tego ostatnio Cien wiatru... i musze powiedzieć, że jak dla mnie kompletna porażka
Monika Badowska pisze…
Cóż... ja po rewelacyjnych recenzjach spodziewałam się czegoś innego. Początek mi się spodobał, a później już doczytałam, żeby mieć własne, na temat tej książki, zdanie.
Anonimowy pisze…
Ooooo jaki bliski mi temat :) Piszę pracę magisterską na temat "książek o książkach" :) Dzięki za małą podpowiedź, o kilku spośród tych książek nie słyszałam.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...