21.1.08

Tatiana Polakowa. Smak lodowego pocałunku.

Nie wiem skąd się to bierze, ale w Rosji kryminały piszą kobiety, a głównymi bohaterami owych kryminałów, dzielnymi odkrywcami tajemnic, są również kobiety.

Polakowa jest reklamowana na okładce jako najpopularniejsza rosyjska autorka powieści kryminalnych. Cóż...

Olga Riazancewa jest, zdaje się, kimś z tajemnych służb, komu nakazuję się współpracę z policją, gdy jest się przekonanym, że owa policja nie jest w stanie poradzić sobie z zadaniem. Olga jest w stanie. To, że zdarza się jej upić do nieprzytomności, to, że z szefem łączą ją dość pogmatwane stosunki (ni to ojciec, ni to kochanek, ni to Cerber) i to, że generalnie sypia chętnie z duża gromadą śledczych nie specjalnie dopełna obraz szanowanej agentki.

Mam wrażenie, że Polakowa, to mizerne popłuczyny po Marininie.

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Prowincjonalna nauczycielka , Blogger