Przejdź do głównej zawartości

Maria Marjańska-Czernik.Wypożyczalnia babć.

Wydane przez
Wydawnictwo Stentor
w dziale Kora

Zachwyciła mnie idea przedstawiona w książkę Marii Marjańskiej-Czernik. Dzieciaki, które nie mają babci, mają babcię daleko lub ich babcia niekoniecznie i odpowiada tradycyjnemu obrazowi babci z chęcią skorzystałyby z wypożyczalni babć. Oczywiście są różne dzieci - kandydaci na wnuki i wnuczki, różne marzenia o babci, ale autorce udało się połączyć dziecięce tęsknoty z tęsknotami dorosłych.

Pewnego dnia w dużym słonecznym pokoju wypełnionym książkami, w którym siedziała jasna pani pojawił się Mały. Kolejnego dnia Większy. A później - Duży. Każdy z nich chciał być dla kogoś ważny, chciał mieć kogoś bliskiego, kto będzie miał dla niego zawsze czas - chciał mieć babcię. Na szczęście Jasna pani znała Czarną i Siwą, które zaprosiła na spotkanie z chłopcami. 

Co było dalej i po co dzieciom są babcie musicie dowiedzieć się sami czytając "Wypożyczalnię babć". Mnie pozostaje dodać, że serdecznie zachęcam do lektury.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze…
Ten komentarz został usunięty przez autora.
szajajaba pisze…
Brzmi niezwykle smakowicie! ja sama nie miałam ani babci, ani dziadka i doskonale wiem, jakie to smutne dla dzieciaka. Z chęcią przeczytam :)
Joanna pisze…
świetne recenzje książek! Niektóre zapisuję na swoją listę do przeczytania. Pozdrawiam
Meme pisze…
Kurczę, jaka atrakcyjna pozycja i nie tylko dla milusińskich ^^

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?