28.4.09

Sen i trochę szaleństwa

Nusia spała wczoraj pod kocem. Co się zazwyczaj nie zdarza. Przytuliła się do Z. , a gdy się kręcił podnosiła łepetynkę i zaspanymi ślepkami spoglądała z nadzieją, że to już koniec owego wiercenia się i ona będzie mogła spać w spokoju. Sypia coraz częściej...

Wieczorem podebrała gumkę do włosów z szafki. Leżałam już w łóżku, ale zamiast skupić się na czytanej książce, zerkałam na Nusię zaśmiewając się po cichu. Nusia gumkę podrzucała, nakładała ją na każdą z czterech łapek, robiła przez nia fikołki, a już najśmieszniejsze było, gdy wpychała ją pod materac, by za chwilę - jakby odkrywając coś szalenie ciekawego - wydłubywać ją stamtąd, wpychając łapki aż po pachwiny.

3 komentarze:

abigail pisze...

Takie zabawy w chowanie i polowanie znam, ale z dywanem :)))...
Fajnie, że kociamber się oswaja :))

kociokwik pisze...

Abigail,
gdy mieliśmy chodniczek tez był używany w celach zabawowych. Dywan jest chyba za cieżki;)

abigail pisze...

no, bo to taki chodniko-dywan, masz rację, że sam dywan niezbyt się nadaje :)...

Copyright © 2016 Prowincjonalna nauczycielka , Blogger