Przejdź do głównej zawartości

Ekranizacja "Bez mojej zgody" J. Picoult

Komentarze

neta pisze…
och, mam nadzięję, że całość będzie wyglądać równie dobrze jak ten fragment :) to powinien być piękny film :)
Monika Badowska pisze…
Net.o.o,
ponoć w sierpniu ma być w naszych kinach. Ciekawa go jestem bardzo. Szkoda tylko, że zmieniono zakończenie.
neta pisze…
muszę więc koniecznie do sierpnia przeczytać książkę, żeby mieć porównanie
chiara76 pisze…
oj, a mnie się z fragmentów wydało, że nic z tego dobrego nie będzie...i w dodatku piszesz, że zakończenie zmienili. Machniesz mi na priva, co tam wymyślili? (Żeby tu ludziom nie psuć niespodzianki). Ja czuję, że musiało być po hamerykańsku , z happy endem;)
Monika Badowska pisze…
Chiaro,
wiem tylko tyle, ile wyczytałam z Dziennika: http://www.dziennik.pl/kobieta/article362325/Cameron_Diaz_ogolila_glowe_.html
Pozdrawiam:)
chiara76 pisze…
dzięki za lin.
chiara76 pisze…
link miało być;))
Hanyszka pisze…
Bardzo, bardzo czekam na ten film. Książka ogromnie poruszająca.

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?