Przejdź do głównej zawartości

Marek Krajewski, Mariusz Czubaj. Róże cmentarne.



Wydane przez

Wydawnictwo W.A.B.

Przyznaję – nie znam pierwszej powieści napisanej przez autorów wspólnie. Pamiętam jednak Mariusza Czubaja mówiącego, że Jarosław Pater nie nadaje się do lubienia. Ta informacja podziałała jak najlepsza zachęta;)

Wspomniany policjant chce pożegnać pracę zawodową zaczynając od małego kroku – chce wyjechać na zagraniczny urlop z kobietą, która wzbudziła jego zainteresowanie. Jednak zanim nadkomisarz zdąży wsiąść do samolotu okaże się, że ów wyjazd jest niemożliwy – trzeba odnaleźć zabójcę kobiet, którzy popełnia morderstwa wzorując się na morderstwach dokonanych wiele lat temu.

Praca policyjna w atmosferze nadmorskich wakacyjnych szaleństw jest dość trudna, ale nie niemożliwa. Pater podejmuje kolejne tropy i podąża ich śladem niczym dobry myśliwski pies.

Intryga jest ciekawa, ale zastanawiam się jak inaczej brzmiała powieść gdyby jej fabuła osadzona była nad innym morzem;)

Być może w głębokim zaangażowaniu się w lekturę przeszkadzało mi słońce i perspektywa spacerów plażowych… Być może powieść Czubaja i Krajewskiego jest miłym czytadłem z kryminalnym zacięciem… I nie bardzo rozumiem, czemu Patera nie da się lubić… A jeszcze bardziej nie rozumiem, czemu Pater interesował się Joanną Radziewicz.

Chyba to nie była książka dla mnie;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...