16 czerwca 2009

Sjón. Skugga Baldur.Opowieść islandzka.

Wydane przez
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria

Opowieść Sjóna toczy się w poetyce legend i podań. W realiach opisywanych przez autora znajdziemy rzeczy niejasne, sprawy magicznie tajemnicze, a opis wydarzeń - szczególnie tych dotyczące polowania - brzmi jak z baśni.

Z początku może się wydawać, że mało treści, dość oryginalnie rozplanowanej na stronicach książki, nie zapewni odpowiedniej przyjemności z lekury. Jednak, gdy czas już nadejdzie na to, by się w słowa autora wczytać, okazuje się, iż owe słowa zatrzymują czytelnika przy sobie, zatrzymują jego myśli, tajemniczo wiążą się z kolejnymi czytanymi zdaniami i... cóż tu dużo kryć - robią wrażenie.

Moja sympatia najsilniej utkwiła przy Fryderyku i lisicy. Obydwoje żyjący w swoim własnym świecie, obydwoje związani osobą pastora i w pewien sposób należący do natury.

Niewątpliwie uwagę zwraca język powieści. Archaiczny we frazach i stosowanym słownictwie, burzy utarte schematy czytania i nakłania do mocniejszego zaangażowania się w tekst, do spojrzenia na niego na nowo.

"Skugga Baldur" zapewnił mi nowe doznania czytelnicze. I choć to nie jedyny atut tej książki, to już dla przeżycia owych doznań, warto sięgnąć po książkę Sjóna.

5 komentarzy:

Jarosław Czechowicz pisze...

Piękne tłumaczenie, piękna książka, pięknie że także ją przeczytałaś :-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Jarosławie,
:)

Anna pisze...

Mnie też się szalenie podobała:) Koleżanka Islandka namawia mnie na wiersze Sjóna - podobno urody niezwykłej.

Mary pisze...

oh, muszę ją mieć. Chciazby dla okładki. Szkoda tylko ze taka cieniutka :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mary,
:)