Przejdź do głównej zawartości

Sonia Naumann. Maja.bloog.pl


Wydane przez
Wydawnictwo Replika

Maja jest studentką pierwszego roku psychologii. Dość specyficzną studentką, gdyż pisze "muszę się przystosować do tych wszystkich nowych rzeczy (...), ale to wcale nie jest łatwe, jak myślałam (szczerze mówiąc, myślałam, że życie studenta to hulanki i swawole, a zupełnie zapomniałam o części edukacyjnej)! Wykładowcy są tacy dziwni - zachowują się tak, jakby im wcale nie zależało na tym, żebyśmy zdali egzaminy albo się w ogóle uczyli."

Jej naiwność, zapatrzenie w zakupy i chłopaków z początku było aż nadto przerysowane, ale już zdolności bohaterki do popadania w konflikty z prawem, szczególne upodobanie do ulegania pomyłkom i ogólnie pojmowany, szalony charakter Mai, wzbudzają sympatię i śmiech.

Maja ma wiecznie zakochaną mamę, tatę, który bywa gwiazdą, przyjaciółkę mocno związaną z pewnym muzykiem oraz gwałtowną potrzebę znalezienia chłopaka na Walentynki. Ale czy szukanie chłopaka poprzez czat jest dobrym rozwiązaniem?

Maja bawi swoją nieporadnością, spojrzeniem na świat godnym przedszkolaka, a czytanie o jej przygodach stanowiło miłe uzupełnienie zadeszczonego wieczoru po ciężkim dniu. I tylko gdzieś tam w tyle głowy wierci mi się pytanie, które oczywiście przeganiam, o to jak bardzo Maja jest reprezentatywna dla swego pokolenia?;) Pytanie, sio! Wszak to książka lekka, przyjemna, a nie psychologiczny portret współczesnych studentów:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...