Przejdź do głównej zawartości

Frances Hodgson Burnett. Tajemniczy ogród.

Wydane przez
Wydawnictwo Zielona Sowa

Sięgając po to wydanie „Tajemniczego ogrodu” – książki wszak popularnej i powszechnie znanej – miałam wątpliwości. Ich źródło tkwiło w tym, że jest to wydanie lektury z opracowaniem, czyli ze wskazówkami mówiącymi czytelnikowi gdzie znajdzie informacje o tym, w którym miejscu książki wspomniane są Indie, na której stronie przeczytamy, że Mary polubiła ogrodnika lub o wiośnie w ogrodzie. Czytałam „Tajemniczy ogród” zwracając szczególną uwagę na umiejscowione na marginesach znaki i nagle mnie olśniło. Owszem – takie przygotowanie książki może zachęcić uczniów leniwych, by książki nie przeczytali, a jedynie zapoznali się w indeksem odnoszącym do właściwych stron – ale za to, nie musimy po książce mazać, podkreślać, stawiać „ptaszków” na bokach strony, bo wszystko to, co przy omawianiu lektury może być istotne usłużnie wskazał nam wydawca. Zatem, mając w pamięci biblioteczne książki pokreślone przez kolejne pokolenia uczniów, przekonałam się do tej formy lektury.

Entuzjastycznie natomiast powitałam dołączonego do książki audiobooka. Przywykłam już do tej formy poznawania literatury, nauczyłam się uważnego słuchania i wysłuchanie „Tajemniczego ogrodu” sprawiło mi wiele przyjemności.

Czego i Wam życzę:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?