Przejdź do głównej zawartości

Theresa Monsour. Zimna krew.


Wydane przez
Wydawnictwo Aurum

Już po lekturze „Czystego cięcia” można było stwierdzić, że książki, której bohaterką jest sierżant Paris Murphy zapowiadają się interesująco. Teraz, gdy przeczytałam „Zimną krew” z niecierpliwością czekam aż w moje ręce trafi „Mroczny dom”, czyli trzecia z książek Monsour.

Zastanawialiście się kiedyś co robią Wasi znajomi z czasów szkolnych? Kim są? Chłopak, z którym Paris chodziła do szkoły wyrósł na potężnego, dość zahukanego mężczyznę. Gdy pojawia się – po raz kolejny – tam, gdzie trwają poszukiwania zaginionej osoby budzi wątpliwości. Podejrzenia policjantki zamieniają się w pewność, a tymczasem Justice Trip pogrąża się w działaniach niezgodnych z prawem.

Życie osobiste Paris nabiera zawrotnego tempa, a dziewczyna stoi pomiędzy walczącymi o nią mężczyznami przyglądając się sytuacji nieco zdumiona i bezradna. Ważne, że owa bezradność i niezdecydowanie znikają, gdy policjantka zajmuje się sprawą zawodową.

Książkę Theresy Monour czyta się dobrze, bo też napisana została sprawnie, atrakcyjnie zapewniając czytelnikowi wszystko to, czego szukać można w kryminale.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?