11 stycznia 2010

Rachel Ward. Numery.


Wydane przez
Wydawnictwo Wilga


"Numery" stoją na mojej półce z książkami czas już jakiś. I, gdy wczoraj zaczęłam czytać historię Jem widzącej numery, beształam samą siebie za opieszałość w lekturze. Książka opiera się na naprawdę dobrym pomyśle, a ów pomysł Autorka dobrze zrealizowała literacko.


Piętnastoletnia Jem żyje na uboczu społeczności rówieśników. Izoluje się od ludzi, bo ma dziwny Dar - dostrzega w ludzkich oczach datę śmierci. O tym, że te numery, które jak sądziła widzą wszyscy, są tożsame z datą śmierci człowieka, dowiedziała się, gdy pracownik pogotowia wypisywał kartę zgonu jej matki.


Mimo niesympatycznego sposobu bycia Jem interesuje się nią Terry, zwany Pająkiem. Młodzi zaprzyjaźniają się, spędzają ze sobą wiele czasu, a okoliczności, w których chłopak dowiaduje się o Darze Jem są niezbyt dla nich korzystne.


"Numery" to książka, od której trudno się oderwać. Jest co prawda jeden moment, co do którego pierwotnego rozwiązania miałam wątpliwości, ale całość jest sprawnie napisaną powieścią o nastolatkach, które mimo swojego zbuntowanego image'u pragną czułości i bliskości drugiej osoby.

2 komentarze:

clevera pisze...

Ta książka też u mnie leży i czeka i na pewno się doczeka, bo widzę, że warto.:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Warto:)