22 lutego 2010

Malcolm Rose. Ślady. Winny-niewinny.

Wydane przez
Wydawnictwo Wilga

Luke Harding, uczeń bystry, ale nie należący do grzecznych, kończy z wysoką notą szkołę i - zanim pozna swój przydział do pracy śledczego - zostaje skierowany do pierwszego w swoim życiu prawdziwego morderstwa. Jego rywal szkolny zostaje zastrzelony z łuku. Po tajemniczej śmierci Crispin'a giną jeszcze dwie osoby, a tym na kogo najsilniej wskazują motywy, jest prowadzący śledztwo Luke.

Świat opisany przez Malcolma Rose jest o wiele bardziej zaawansowany technicznie niż ten, w którym żyjemy. Jest również odchumanizowany - ludzi dopiera się w pary według umiejętności, tak by spłodzili dobre genetycznie potomstwo, zwierzęta domowe uważane są za gatunki wymierające i takie na przykład koty trzyma się tylko w rezerwatach, szkoła dzieli według wiedzy i zdolności uczniów przydzielając im miejsce pracy (takie coś już w naszej historii przeżyliśmy), a wszelkie ludzkie działania są skanowane, obserwowane i filmowane przez wszechobecne i wszechwidzące komputery.

Przerażające, ale intrygujące. Im silniej wczytywałam się w "Ślady", tym czułam głębszą potrzebę przypomnienia sobie treści książek "Nowy wspaniały świat" i  1984". Kto wie, może wkrótce tu zagoszczą...

Brak komentarzy: