Przejdź do głównej zawartości

Michael Grant. Gone. Zniknęli. Faza druga: głód.


Wydane przez
Wydawnictwo Jaguar


W ETAP-ie robi się coraz gorzej. Ci, którzy przejęli odpowiedzialność za młodszych i bezradnych obarczani są codziennie od nowa każdym drobiazgiem jakim dzieci - wciąż przecież potrzebujące rodziców - postanawiają obciążyć starszych. Młodsi czują się zwolnieni z odpowiedzialności i z dnia na dzień prezentują   większe roszczenia wobec starszych, losu, czy czegokolwiek, czego nazwać nie potrafią. Głód staje się coraz silniejszy, a próby zdobycia jedzenia kończą się krwawo. Pomiędzy głodującymi dziećmi narasta niechęć wobec starszych i obdarzonych mocami, a miasto zamienia się w arenę walki. 

"Głod" jest powieścią jeszcze mroczniejszą niż pierwsza cześć cyklu. Postawione wobec sytuacji ekstremalnych dzieci znające dotychczas tylko cywilizacyjno-medialną egzystencję, zamieniają się w rywalizujące ze sobą o skrawek chleba, uwagi, czy władzy potwory.

Zastanawiałam się ku czemu wiedzie akcja powieści, co jeszcze spotka bohaterów, na jakie okropności będą musieli patrzeć czytelnicy. Jaka jest idea wiodąca cyklu powieściowego? Jakie doznania staną się udziałem dzieci, tych starszych i młodszych, jaka nauka ma z tego płynąc dla nas?

Lektura "Głodu" wzbudziła wiele pytań. I, podobnie jak "Ślady", chęć sięgnięcia po klasykę, po "Władcę much", do którego porównywano cykl Gone.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?