14 maja 2012

Spacer po Warszawie

Minione cztery dni należały do dni bardzo intensywnych. Rozmowy, spotkania, uśmiechy, zachwyty nad książkami, czas na spacer po mieście, dyskusje, mnóstwo chwil z ludźmi dawno nie widzianymi lub widzianymi po raz pierwszy, choć wydaje się, że są znani od dawna.









Dziękuję tym, którzy poświęcili mi czas. Tym, dzięki którym, pobyt w Warszawie był świętem.


 Znak czasów
 Jakub Ćwiek

  Gratuluję!

Wydawnictwu Media Rodzina również gratuluję!
 
Mam sentyment do zdjęć robionych ze schodów




Przepiękny atlas, który - jak wskazał pan na zdjęciu - nie nadąża za zmianami terytorialnymi.


 Stefano Redaelii


 Janusz Głowacki wspierał promocję książki swojej córki.
Wierszem Agnieszki Frączek moja siostrzenica zdobyła wyróżnienie w Międzyprzedszkolnym Konkursie Recytatorskim :-) Tym o żabie, która chciała być damą...
 Tanya Valko




 Kilka słów wymienionych z Szewachem Weissem bardzo mnie wzruszyło.
Jedna torba podróżna zamieniła się w dwie, co z pewnością zrozumiecie patrząc na zdjęcie poniżej:

"Rozsypane wspomnienia" dostałam od Jolanty Kwiatkowskiej z prośbą o uważną lekturę. Książki Świata Książki otrzymałam w prezencie; dziękuję:-) W olbrzymim tomie "Służby specjalne" znalazłam oddzielny rozdział o Johnie Le Carre. Singer to nie ten znany, od "Sztukmistrza z Lublina", ale przedwojenny reporter. Zwabiona Waszymi zachwytami postanowiłam przyjrzeć się bliżej "Alei Bzów". "Faraona" wręczył mi Konrad  Lewandowski; mam jeden z 50 drukowanych egzemplarzy książki.

P.S. Ścienny kalendarz z Kotem Simona można było kupić za 1 zł. Ale już mi się nie zmieścił...

16 komentarzy:

K.M. pisze...

Świetne zdjęcia i relacja! Też byłam i pstrykałam, ale tylko w czwartek i piątek.

Jednak mam poczucie, że to już nie te targi, co kiedyś...

zakurzona pisze...

Piękna fotorelacja!
Gdybym wiedziała co masz w torbach, mogłabym namówić Svemira do ucieczki z bagażem ;)

Magdalena pisze...

Dzięki za relację! Ja byłam w niedzielę - krótko, ale treściwie. Zaparszam na moje wspomnienia i wrażenia :)

Agnes pisze...

Bardzo lubię oglądać zdjęcia z targów, trochę czuję się, jakbym tam była.

abigail pisze...

Ale Ci zazdroszczę :)! Cudnie :D

Czytelniczka pisze...

Chciałabym pojechać na Targi, chociażby po to, żeby przywieźć tak piękny stos:)

Lady Aga pisze...

To pierwsze Targi od X lat, na których nie byłam, buu:( za daleko!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Podzielam Twoją opinię dot. Targów.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-D

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Poczytałam:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Ja też lubię. Każdy dojrzał coś innego:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-D

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Szkoda. A masz jakieś bliżej siebie?

K.M. pisze...

Przeglądając zdjęcia na mój blog zobaczyłam jeszcze ciekawostkę: w wielu miejscach było dużo atrap książek. Nie wiem, czy kiedyś widziałam na targach tyle atrap... W ogóle nie wiem, czy widywałam jakieś atrapy książek na targach. ;-)

A poza tym, to właśnie wolałam międzynarodowe targi, organizowane przez Ars Polonę.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

K.M., nie zwróciłam uwagi na atrapy... Naprawdę było ich aż tyle?