Przejdź do głównej zawartości

Wanda Chotomska. Od rzeczy do rzeczy.


Wydane przez
Wydawnictwo Literatura

Pamiętacie te czasy, kiedy durszlak stawał się przyłbicą, a łyżka wazowa mieczem? Kiedy drewniane łyżki zamieniały się w królewny, a ubijaczka do piany w berło? Rzeczy codzienne nabierały  magicznego znaczenia, a dzięki temu nasze dzieciństwo było barwne w otoczeniu szarzyzny.

Wanda Chotomska przywraca rzeczom codziennym magię. Klucze mają zamki obronne, całe ze złota lub z zaklętą królewną, czajnik gotów jest do podróży, młynek do kawy opowiada historie rodzinne, a deska do prasowania wspomina dni, w których była jeszcze sosną i rosła w szumiącym lesie.

Opowiadania Wandy Chotomskiej pozwalają spojrzeć na znajome domowe sprzęty w inny niż dotychczas sposób i pobudzają dziecięcą wyobraźnię. Może i Waszym dzieciom uda się dostrzec pożywkę dla dziecięcych zabaw w tym co Was otacza?

Komentarze

Hania pisze…
Książki, utwory Chotomskiej pamiętam z czasów szkolnych. Wierszy uczyłam się na pamięć i recytowałam w klasie. Dzisiejsze dzieci wolą może Pottera?
Bazyl pisze…
My eksplorowaliśmy wersję z ilustracjami Zbigniewa Rychlickiego. A kto ilustrował wydanie Literatury?
Monika Badowska pisze…
Nie wszystkie dzieci:-)
Monika Badowska pisze…
Magdalena Kozieł-Nowak

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...