Przejdź do głównej zawartości

Nie mogłam się powstrzymać


Nusia tak czule obejmuje ksiązkę pt. "Filozofia jako polityka kulturalna", której to książki recenzja ukaże się już niedługo:)

Komentarze

joanna_czytelnik pisze…
Ależ piękny kot! Zawsze takiego chciałam mieć, ale mama jest zdecydowaną przeciwniczką "wolnochodzących" stworzeń w mieszkaniu...
Monika Badowska pisze…
Joanno,
jestem dumną współmieszkanką trzech kotów:)
Zapraszam: kocio-kwik.blogspot.com
:)
Florentyna pisze…
Piękny kot i świetne zdjęcie:-)
Mój kot też uwielbia książki i gazety.
Gdy tylko się da "czyta" z ogromnym zaangażowaniem, póki słodki sen go nie ukołysze.
Może koty tak mają???
Monika Badowska pisze…
Florentyno,
chyba tak - wszystkie moje koty ze szczególnym upodobaniem zasypiają na gazetach, książkach, czy kartkach:)
mr lupa pisze…
jeju... ale milutki:)
niestety mój Rudasek zachorował:( do zdjęć się nie nadaje, bo aż się płakać chce jak się na niego patrzy. sama skóra i kości... myślę, że jeszcze z tego wyjdzie, chociaż są na to b. małe szanse:(
Monika Badowska pisze…
Mr Lupa,
a co mu jest?
mr lupa pisze…
aj, prawdopodobnie to co najgorsze, co wyniszcza w dzisiejszych czasach i ludzi i zwierzęta. rak. wszystko co zje 'przelatuje' przez niego w paru minutach, chudnie z dnia na dzień. a operacja to tylko jeszcze większe męki dla zwierzaka:(

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...