Przejdź do głównej zawartości

Rafał Dębski. Serce teściowej.



Wydane przez

Wydawnictwo Fabryka Słów


Nie wiedzieć czemu żywiłam przekonanie, że "Serce teściowej" to powieść. Jakież było moje zdumienie i radość, gdy okazało się, że tym razem spotkam się z autorem w opowiadaniach.

Opowiadania owe są przewrotne - autor sięgnął szeroko do legend, baśni i bajek, a później nadał im swój charakterystyczny rys, odmieniając nieco znane wszystkim z dzieciństwa historie. Nie są one zatem już przeznaczone dla dzieci, a dorosłym ich czytanie powinno sprawić prawdziwą frajdę, gdyż autor jest mocno ironiczny, a w bajkach usytuowanych w dawnych realiach przemyca całkiem współczesne relacje. Jest tu i Smok Wawelski, i Śpiąca Królewna, i nawet duch z butelki. Znani, ale tak jakby nie do końca;)

Świetna lektura i aż mi żal, że czekałam z czytaniem Dębskiego tak długo i, że już przeczytałam:)

Komentarze

ktrya pisze…
Z przekręconymi bajkami śniłam sobie dzisiaj w nocy, same księżniczki - Kopciuszek, Bella, Śpiąca królewna i Królewna Śnieżka...

Ale tytuł intrygujący, zresztą zdjęcie na okładce również ;-)
Monika Badowska pisze…
Ktyra,
no - okładka świetna:)))

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?