Przejdź do głównej zawartości

Mariusz Czubaj. Biodra Elvisa Presleya. Od paleoherosów do neofanów.

Wydane przez
Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne

Kiedyś już czytałam tę książkę. Sięgnęłam po nią ponownie, by sprawdzić jak różni się ona od najnowszej publikacji autorstwa Mariusza Czubaja.

"Biodra Elvisa Presleya" opowiadają o fenomenie kultury popularnej i tego, jak wpływa ona - poprzez postacie w niej brylujące - na nasze życie, jak zmienia postrzeganie i angażowanie się w bycie fanem.

Mamy zatem porównanie dwóch bohaterów popkultury - Adama Małysza i małyszomani oraz lidera zespołu "Ich Troje", który jak mało kto wie, że skoro stanowi markę (bez wdawania się w dyskusję jaką), to należy ową markę dobrze wypromować.Równie interesujący jest rozdział poświęcony śmierci idola i tego, jak kultura popularna próbuje zarobić na tym wydarzeniu, a także o zderzeniu sacrum z popkuklturą. Znalazł się tu rozdział dla miłośników piłki nożnej tłumaczący kulturę kibicowską oraz kolejny - objaśniający role kultury popularnej w krzewieniu patriotyzmu.

Książka Mariusza Czubaja stanowi doskonałe podłoże do tego, by uczyć się postrzegać kulturę popularną z większą niż dotychczas świadomością. 

Komentarze

Klaudyna Maciąg pisze…
O, jak o piłce nożnej to muszę zobaczyć :)

Poza tym, rozdział o śmierci mnie zainteresował. Zawsze mnie ciekawią reakcje społeczeństwa na takie wydarzenia...

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?