Przejdź do głównej zawartości

Fotografie

Przepiękne zdjęcia w czołówce bloga zawdzięczamy Korciaczkom, dwóm utalentowanym dziewczynom. Pozostałe zdjęcia naszych kotów możecie zobaczyć TU, a TU i TU inne zdjęcia Michaliny i Weroniki. Prawda, że to prawdziwe artystki?

Komentarze

Ewa pisze…
Przepiękne kocie portrety! :)
rzeka pisze…
Wspaniałe zdjęcia! Dziewczyny -fotografki to faktycznie artystki! :-)
ewung pisze…
Znam autorki z forum miau. Są niezwykle utalentowane - ich zdjęcia są przepiękne!
ewung pisze…
Twoje koteczki cudnie pozowały :-)
Anonimowy pisze…
tak.......piekne zdjecia........
amyszka pisze…
Piękne zdjęcia :))
Też znam Korciaczki z miau i od dawna się zachwycam ich fotografiami :)
madziaro pisze…
Piękne zdjęcia :)
kociokwik pisze…
Ewa,
:-)

Rzeka,
oj - tak:-)

Ewung,
zgadzam się, co do dziewczyn:-) A co do pozowania - to też zasługa dziewczyn; umiejętnie nęciły koty:-)

Amyszka,
:-)

Madziaro,
:-)
O, Korciaczki :-)
Pięknie robią zdjęcia.Przepięknie.
Leonek pisze…
Wspaniałe :)
Anonimowy pisze…
Szalenie nam miło, że zdjęcia się podobają:-)
A koty naprawdę piękne:-)
kociokwik pisze…
Klub Kota Jasna 8, Loeonku,
:-)

Korciaczki,
:-D

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?