Przejdź do głównej zawartości

Iwona Czarkowska. Kazio i szkoła pełna wampirów.

Wydane przez
Wydawnictwo Wilga

Kazio, znany powszechnie przyjaciel wampirów, ma problem. A nawet dwa. Po pierwsze, rodzina Zuzulindy wyjeżdża do zamku wujka Drakuli. Po drugie, rodzina Kazia znów się przeprowadza. Chłopiec musi zostawić oswojony już dom, strych z wampirami (chwilowo nieobecnymi), kolegów ze szkoły. Chyba najbardziej jest mu szkoda Zuzulindy i jej babci, które prawdziwie polubił.

Kolejny tom przygód uroczego Kazia (pierwsza książka jest przedstawiona tu) zabiera nas w świat niby przerażający, a tak naprawdę życzliwie przewrotny. To ludzie, a nie wampiry, mają uczulenie na czosnek i wampirom jest za chłodno w zamkowych, olbrzymich korytarzach.

Wśród rozmaitych rozmów, zabaw Kazio i Zuzulinda otrzymują od babci jedną bardzo ważną lekcję - zanim nastawimy się negatywnie do kogoś i z tegoż nastawienia zacznie wynikać nasza agresja, warto zastanowić się i porozmawiać z osobą, wobec której czujemy niechęć. Może owa niechęć nie ma żadnej realnej podbudowy?

Mam nadzieję, że Pani Czarkowska nie poprzestanie na dwóch tomach przygód Kazia. I pozostając z tą nadzieją rekomenduję zaprzyjaźnienie się z sympatycznymi wampirami.

Komentarze

Avo_lusion pisze…
Uwielbiam literaturę dziecięcą tego typu :):) Chętnie się za to zabiorę.

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?