29 czerwca 2009

Kenneth L. Woodward. Fabryka świętych.


Wydane przez

Wydawnictwo M

www. mwydawnictwo.pl

"Fabryka świętych" to, mówiąc najkrócej, książka o tym, jak wygląda proces, w wyniku którego Kościół Katolicki beatyfikuje albo kanonizuje jakąś postać. Woodward pisze o tym, w jaki sposób funkcjonuje i jak pracuje Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych, przedstawia też sylwetki kilku najznamienitszych pracowników Kongregacji. Nie jest to jednak książka, która tylko opisuje od strony formalnej pracę Kongregacji. Autor, dając przejrzysty mini-wykład historyczny, pokazuje, jak kult świętych kształtował się od zarania chrześcijaństwa i mówi o tym, kim są i jakie znaczenie dla Kościoła mają święci. Woodward cytuje Ernesta Blocha, który tak oto widzi rolę, jaką kult świętych odegrał w historii nie tylko chrześcijaństwa:

"To nie moralność Kazania na górze umożliwiła chrześcijaństwu pokonanie rzymskiego pogaństwa, ale wiara, że Jezus powstał z martwych. W epoce, kiedy senatorowie rzymscy konkurowali między sobą, który z nich zdoła splamić swoją togę największą ilością krwi wołów - łudząc się, że w ten sposób zapobiegną śmierci - chrześcijaństwo rywalizowało o życie wieczne, a nie o moralność."

Woodward dodaje:

"Gdyby chrześcijanie utrzymywali jedynie, że tylko Chrystus przeszedł przez własną śmierć, ich wiara mogłaby nie zastąpić rzymskiego pogaństwa. To, co zrobiło wrażenie na niechrześcijanach - co pociągało jednych, a przerażało innych - to wyłaniający się z chrześcijaństwa kult męczenników."

Autor przedstawia w jaki sposób zmieniało się podejście Kościoła do spraw związanych ze sposobem prowadzenia procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, pisze o swego rodzaju sporze prowadzonym między zwolennikami metod prawnych i zwolennikami metod historycznych, który to spór, jeśli można tak powiedzieć, zakończył się zwycięstwem tych drugich. Woodward pisze:

"Z pewnością w podejściu prawniczym do konkretnych faktów i założeń tkwiła godna podziwu precyzja. Ale była to precyzja, która ostatecznie zakładała, że przed sądem, gdzie akceptowano tylko niezwykłą cnotę, winą kandydatów jest zwykłe człowieczeństwo."

Autor opowiada o tym, jak w ciągu wieków zmieniała się procedura dotycząca procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, procedura, której, jak dotąd, ostateczny kształt nadał Jan Paweł II. Bardzo atrakcyjne, co zrozumiałe, są rozdziały poświęcone cudom wymaganym do beatyfikacji i kanonizacji (nie będę rozpisywać się na ten temat, żeby nie psuć lektury :-). Niejako przy okazji pisania o samej procedurze, Woodward przedstawia też sylwetki wielu świętych.

Książka jest pełna ciekawostek (np. dowiedziałam się, że nie ma już instytucji promotora wiary, czyli "adwokata diabła"), wspaniale udokumentowana. Tekst główny liczy 448 stron, przypiski 18 stron, a wybrana bibliografia zajmuje prawie 11 stron dość drobnym drukiem. Nie jestem biegła w dziedzinie na tyle, by móc porównać "Fabrykę świętych" z innymi książkami traktującymi o tym samym temacie, ale nie dziwi mnie recenzja, jaką Peter Hebblethwaite zamieścił w "The New York Times Book Reviev": "Jest to po prostu najobszerniejsza, najbardziej rzetelna i aktualna praca na temat procesu ustanawiania świętych, jaką dotąd napisano".

2 komentarze:

mr lupa pisze...

bardzo ciekawa pozycja. przydałoby się z nią zapoznać:)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zachęcam:)