03 czerwca 2010

Arkadiusz Niemirski. Klątwa Nipkowa.

Wydane przez
Oficynę Wydawniczą Foka

Paul Nipkow był dotychczas zupełnie mi nieznany. Lębork, w którym ów Nipkow mieszkał, także. Dzięki powieści Niemirskiego mogłam przyjrzeć się nieco miastu i samemu wynalazcy.

Powieść "Klątwa Nipkowa" wiedzie czytelników przez współczesne Lębork tropem listu wzmiankującego o ukrytym skarbie. W mieście spotykają się policjanci z Biura do walki z przestępczością przeciwko Dziedzictwu Narodowemu - młodzi, rzutcy miłośnicy sztuki podejmujący próby zachowania dzieł sztuki dla Polski, znany w szerokich, acz szeptanych kręgach szef gangu specjalizującego się w kradzieżach dzieł sztuki, zagraniczni goście dość zamożni, by spędzać wakacje na poszukiwaniach mitycznego skarbu.

Książkę Niemirskiego - nieco dydaktyczna w wymowie - czyta się sprawnie; akcja przypomina dobre książki sensacyjne, a dbałość Autora o przekazanie jak najszerszego tła historyczno-społecznego zasługuje na wyrazy uznania.

Brak komentarzy: