Przejdź do głównej zawartości

Małgorzata Barańska. A może pójdziemy nad morze?


Wydane przez
Wydawnictwo Harmonia

Co zrobić, aby pobyt nad Bałtykiem nie kojarzył się dzieciom tylko z przymusowym leżeniem na piasku, zapachem wydobywającym się ze smażalni i muzyką wątpliwej jakości, której słuchać muszą wszyscy bez wyjątku na upodobania, bo ktoś ustawił na plaży głośniki? Dobrych pomysłów na ciekawie spędzony czas nad Bałtykiem warto poszukać w książce Małgorzaty Barańskiej.

Przedszkolak Tomek mieszka wraz z rodzicami w Gdańsku. Gdy chłopiec zaczyna zadawać pytania o morze rodzice chętnie podejmują temat i tłumaczą mu dlaczego duży statek wydaje się mały gdy płynie, skąd kapitan wie, gdzie ma płynąć, czym różni się wyspa od półwyspu i kto żyje w morzu.

Każda z tych rozmów kończy się zadaniem, które dziecko pod opieką może wykonać, by dogłębniej zrozumieć omawiany temat.

Druga cześć książki składa się ze scenariusza przedstawienia związanego z obserwacją morza. Polecam serdecznie paniom pracującym na koloniach lub wszystkim tym, którzy w szerokim gronie rodziny/znajomych spędzają wakacje i mają do dyspozycji tyle dzieci, ilu przewidziano w scenariuszu aktorów. Zapewniam, że praca nad przedstawieniem będzie świetną zabawą zarówno dla małych aktorów, jak i nadzorujących przygotowanie przedstawienia dorosłych.

W trzeciej części znajdziemy nutu. Dla tych, którzy grać nie umieją wydawca przygotował płytę CD z piosenkami. Jednej z nich można posłuchać TU.

Aż żałuje, że nie będę w tym roku nad Bałtykiem...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?