Przejdź do głównej zawartości

Susanne Schurmann. Mam przyjaciółkę weterynarza.

Wydane przez
Wydawnictwo Media Rodzina

Przy okazji wizyty na WTK miałam okazję przyjrzeć się z bliska książkom z serii "Mądra Mysz", o której to serii słyszałam dobre słowa tu i ówdzie.

Paula jest weterynarzem. Narratorka przedstawia codzienną pracę pani doktor i jej pacjentów. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że Paula zajmuje się tylko psami, kotami, ptaszkami, bo pomaga również koniom, krowom i innym zwierzętom żyjącym na wsi. 

Książka jest prosta i jednocześnie pouczająca. Duże ilustracje i jasno przedstawione sytuacje z praktyki weterynaryjnej pozwalają młodym czytelnikom na wyrobienie sobie wiedzy na temat tego, czym zajmuje się weterynarz. Może dzięki temu na pytanie zadawane przez ciekawskie ciotki "Kim chcesz być, gdy dorośniesz?" dzieci odpowiedzą "weterynarzem"? A może wiedząc na czym polega praca doktora zwierząt nie będą bały się zaprowadzić do gabinetu swojego ukochanego zwierzaka? Pod koniec opowieści o Pauli czeka na dzieci zagadka - pytanie o narzędzia weterynarza wzmaga dociekliwość i spostrzegawczość.

Bardzo przyjemna książka. Mój uśmiech wzbudzał szczególnie ciekawski żółw*, który występował na każdym, niemalże obrazku i który towarzyszył doktor Pauli przez prawie cały czas.

Dołączam się do słyszanych tu i ówdzie dobrych słów swoimi dobrymi słowami - warto!

* Na jednej z ilustracji żółw pije wodę z miski przez słomkę. Przekomiczne;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?