27 czerwca 2010

Małgorzata Barańska. A może pójdziemy nad morze?


Wydane przez
Wydawnictwo Harmonia

Co zrobić, aby pobyt nad Bałtykiem nie kojarzył się dzieciom tylko z przymusowym leżeniem na piasku, zapachem wydobywającym się ze smażalni i muzyką wątpliwej jakości, której słuchać muszą wszyscy bez wyjątku na upodobania, bo ktoś ustawił na plaży głośniki? Dobrych pomysłów na ciekawie spędzony czas nad Bałtykiem warto poszukać w książce Małgorzaty Barańskiej.

Przedszkolak Tomek mieszka wraz z rodzicami w Gdańsku. Gdy chłopiec zaczyna zadawać pytania o morze rodzice chętnie podejmują temat i tłumaczą mu dlaczego duży statek wydaje się mały gdy płynie, skąd kapitan wie, gdzie ma płynąć, czym różni się wyspa od półwyspu i kto żyje w morzu.

Każda z tych rozmów kończy się zadaniem, które dziecko pod opieką może wykonać, by dogłębniej zrozumieć omawiany temat.

Druga cześć książki składa się ze scenariusza przedstawienia związanego z obserwacją morza. Polecam serdecznie paniom pracującym na koloniach lub wszystkim tym, którzy w szerokim gronie rodziny/znajomych spędzają wakacje i mają do dyspozycji tyle dzieci, ilu przewidziano w scenariuszu aktorów. Zapewniam, że praca nad przedstawieniem będzie świetną zabawą zarówno dla małych aktorów, jak i nadzorujących przygotowanie przedstawienia dorosłych.

W trzeciej części znajdziemy nutu. Dla tych, którzy grać nie umieją wydawca przygotował płytę CD z piosenkami. Jednej z nich można posłuchać TU.

Aż żałuje, że nie będę w tym roku nad Bałtykiem...

Brak komentarzy: