13 czerwca 2010

Niedzielnik nr 2


Miniony tydzień absorbował moją uwagę na innych, niż blog, rzeczach. Dokumenty, dwudniowa wycieczka szkolna, rada pedagogiczna, czyli życie zawodowe, pochłonęły mnie w sposób intensywny. Najbliższe dwa tygodnie też będą skupione na pracy, ale już później - wakacje:)


*   *   *

Oglądam ostatnio, dotychczas niewidzianego, "Wallandera" (wersję BBC) i coraz bardziej czuję się zauroczona klimatem filmu, tłem krajobrazowo-wnętrzarskim. Z inspiracji filmem (i zmęczenia obezwładniającym upałem) powstał nowy szablon.

*   *   *

Niedzielę spędzę dzieląc uwagę na mundial i tworzenie ważnego dokumentu. Ale zanim jedno i drugie, to chyba ulegnę doskonałej opowieści Kathryn Stockett, bo zostało mi tylko 207 stron:)


7 komentarzy:

Skarletka pisze...

Bardzo mi się ten nowy szablon podoba: minimalizm to coś, co mnie, osobie skłonnej do przesady właściwie w każdym aspekcie życia, bardzo się podoba :))))

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Skarletko,
mnie się też podoba:)

niebieska pisze...

Oj a ja pomyślałam że trafiłam tutaj przez pomyłkę :)
Jest ok , zwłaszcza jeśli Tobie się podoba !
Bardziej jednak zaskoczona jestem Twoim zainteresowaniem mundialem :)
szczerze , nie podejrzewałam ...
ja też , ja też ! podglądam ;)
Ale najchętniej porwałabym Ci te służące :)))))

montgomerry pisze...

ja siedzę na kursie

pozdrawiam

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
zainteresowanie mundialem można skwitować "to tak przy mężu";) Dziś kibicuję Serbii, bo podobało mi się w Sarajewie;) To chyba zupełnie oddalone od sportowych motywacje;) "Służące" przeczytałam i warto!

Montgomerry,
oj, biedna... Współczuję.

montgomerry pisze...

mój wybór. W lipcu już koniec:) tak jest od listopada prawie co sobota i niedziela:)

Pozdrawiam

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Montgomerry,
skoro to Twój wybór to nieco jest lżej... Podziwiam:)