17 marca 2011

Jacek Dehnel. Saturn.


Wydane przez
Wydawnictwo W.A.B.

Francisco Goya, jego syn Javier i wnuk Mariano. Mężczyźni tak różni od siebie jak to tylko możliwe, a jednocześnie, dzięki pokrewieństwu, w wielu niuansach zdumiewająco podobni. Silny nestor rodu, witalny i żywiołowy spłodziwszy syna, jedynego, któremu dane było przeżyć wiek dziecięcy i dojrzeć, zżymał się na pewną nieporadność potomka, na jego ślamazarność i brak energii. Próbował ukształtować Javiera na swoje podobieństwo, a gdy to mu się nie udawało, porzucał zamysł wspólnego działania z synem, a w synu, którego zachowanie ojca mierziło, budził niechęć, by nie rzec odrazę.

Powieść mająca trzech narratorów zaskakuje ową wielogłosowością. Bohaterowie opisują czasami te same zdarzenia, które jednak przefiltrowane przez ich charakter, czy wrażliwość, nabierają w oczach czytelnika wielu znaczeń i wskazują jednoznacznie na kłopoty z komunikacją między mężczyznami najbliższymi sobie z racji więzów krwi.

Bodźcem do opisania historii malarza i jego potomków była informacja, że jedne z najbardziej znanych fresków "Czarne obrazy" Goi mogą nie być jego autorstwa. Powieść przedstawia ewentualne rozwiązanie tej historii, ale świadomi tego, że to fikcja literacka (choć oparta na wielomiesięcznym studiowaniu dokumentów) możemy bądź przyklasnąć propozycji Jacka Dehnela, bądź jej zaprzeczyć.

Ciekawym w "Saturnie" jest też i to, że narracja jest przekazana jedynie mężczyznom, że kobiety - żony, kochanki, córki - bohaterów męskich istnieją jedynie w ich wypowiedziach, w chwilach, w których przytoczywszy wypowiedź kobiety chcą nią podkreślić własne zdanie.

"Saturn" jest jedną z tych powieści, w których kryje się wiele znaczeń, z którą można wejść w dialog interpretacyjny. Jest też powieścią o sile i potędze człowieczej natury oraz o zależnościach wewnątrzrodzinnych.

7 komentarzy:

Paula pisze...

Zdecydowanie mam ją w planach:) Bardzo lubię książki o malarzach!

Isabelle pisze...

a ja ciągle jestem pod wrażeniem Pana Jacka Dehnela. :) Czytam właśnie "Lalę" i już wiem na pewno,że sięgnę po kolejne książki :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Paula,
miłej lektury:)

Isabelle,
ja chyba najbardziej rozsmakowałam się w "Balzakianie", ale i tak czytać będę wszystkie książki Dehnela:)

Domi pisze...

Obowiązkowa lektura do przeczytania, nie czytałam nic tego autora, czas najwyższy.

the_book pisze...

Proza Dehnala jest niezwykle plastyczna. Ukazanie danego zdarzenia z wielu perspektyw to jego cecha charakterystyczna. Nie mogę doczekać się lektury "Saturna" :) Serdeczności :)

Mama_Adama pisze...

Ja czytałam na razie tylko "Lalę" i zamierzam dalej czytać Dehnela. Podoba mi się :-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Domi,
polecam serdecznie:)

The_book,
czekam na Twoją opinię:)

Mama_Adama,
mnie też:)