List od Ludzi Ingi

Wczoraj dostaliśmy list i zdjęcia. Czytajcie i oglądajcie:) 
Gusia* to kobieta, która wie czego chce. Dba codziennie o swój koszyk, pełne miski i czystą toaletę i umie o tym przypomnieć! Gdy miska na mięsko jest pusta przed 12, patrzy z wyrzutem i od razu człowiek robi rachunek sumienia. Gusia to kobieta z zasadami, musi sie porządnie wyspać - sypia nie tylko w koszu, ale również na fotelu i na kolanach Pana domu. Na łóżko już wchodzi, ale tylko kontrolnie - obchodzi, sprawdza i schodzi. Uwielbia się myć i lubi jeść. Dziś pierwszy raz u nas jadła surową wątróbkę - sensacji nie było, zjadła z apetytem. Jadła też domowy sernik z ręki. Guśka jest powściągliwa i stateczna- nie ucieka, daje się troszkę przytulać.
Co najciekawsze - Inga dużym zainteresowaniem obdarza Michała grającego na skrzypcach:-D
Cieszymy się, bo wygląda na to, że to wreszcie TEN dom, że Inga znalazła swoje miejsce na ziemi:) Gratulujemy jej Ludziom, no i jej samej nieustannie kibicując:)

*Takie imię dostała Inga. Podczas pobytu u nas, z wiadomych względów, nosiła imię Gunia;)

2 komentarze:

hersylia810 pisze...

Czy ja już mówiłam, że uwielbiam takie wiadomości? Żyć się chce! Pozdrowienia.

zuzanna pisze...

Zawsze (odkąd ją poznałam)wydawało się,że to grzeczna kociczka,tylko domki nietrafione.Żyć się chce!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Prowincjonalna nauczycielka , Blogger