24 czerwca 2012

Aleksandra Tyl. Aleja Bzów.

Wydane przez
Wydawnictwo Prozami


Debiutancka powieść Aleksandry Tyl nie przypadła mi do gustu. Skusiłam się jednak, by przeczytać "Aleję Bzów" i przyznam, że ta opowieść autorce się udała się znaczenie bardziej niż "Miłość wyczytana z nut".

Izabela mieszka w Warszawie wraz z koleżanką i pracuje w redakcji czasopisma kulturalnego. Młoda kobieta weekendy spedza w Skotnikach, u babci. Gdy okazuje się, że pałac, w którym mieszka babcia został sprzedany przez gminę prywatnemu inwestorowi, a starsza pani będzie musiała się wyprowadzić, dziewczyna zaczyna traktować z nienawiścią właściciela pałacu nie wiedząc nawet tego, kim on jest. Jednak im częściej przyjeżdża do babci, im częściej ma okazję rozmawiać z Morawskim, tym bardziej przekonuje się, że powodów do nienawiści nie ma.

Kiedy czyta się "Aleję Bzów" trzeba pozwolic sobie na totalne odprężenie, odrzucając łapczywą chęć na śledzenie realizmu historii, na zgłębianie psychologii postaci, na mierzenie się z trudną tematyką.

Powieść Aleksandry Tyl ma służyć rozrywce, spotkaniu z historią o miłości odnalezionej przypadkiem. I temu służy.

10 komentarzy:

natanna pisze...

Jednym słowem współczesna bajka.)

Meme pisze...

Choć to współczesna bajka, czasem warto przeczytać taką pozycję, by uciec od problemów lub po prosu uwierzyć, że nas też może spotkać coś zaskakującego i miłego, nawet jeśli dotąd szło źle ;)

szarikow pisze...

Świetna okładka! Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę, jednak lista na wakacje jest bardzo napięta :(

Anka pisze...

Debiutancka powieść Aleksandry Tyl nosi tytuł "Miłość wyczytana z nut", ta jest druga, a do tej pory napisała trzy.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Natanno, tak:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zgadzam się; dobrze zajrzeć w literaturę bajkową;-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Szarikow, już masz listę na wakacje?;-) Co na niej masz, ciekawa jestem:-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Wiem:-)

Książkowe zauroczenie pisze...

Dla mnie język pisarki był zbyt prosty i zbyt banalny. Ta książka wcale nie w moim guście się okazała.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Ile osób, tyle opinii:-)