10 czerwca 2012

Carole Mortimer. Historie filmowe.


Wydane przez
Wydawnictwo Mira Harlequin

Trzech braci, trzy historie miłosne, świat wielkich produkcji filmowych. Zapowiada się ciekawie, prawda? I jest ciekawie, choć nie w pełni czuję się usatysfakcjonowana.

Reżyser, aktor, scenarzysta wywodzą się ze znanej w świecie filmowym rodzinie Prince. Poznajemy ich w sytuacjach osobistych, w chwilach, gdy poznają kobiety, z którymi - jak się okazuje od pierwszych niemalże chwil - będą się chcieli związać.

Zalążek idei skrywający się w każdej z opisanych przez Carole Mirtimer historii jest ciekawy. Nik jest reżyserem i walczy o prawa do ekranizacji bestsellerowej powieści. Autor powieści "Nie całkiem zwyczajny chłopiec" bardzo dba o swoją anonimowość i bardzo trudno przekonać go o tym, że film zrealizowany na podstawie książki wzmoże jej popularność.

Zak, bardzo popularny aktor, na prośbę brata zgadza się na wywiad - rzekę mający trwać kilka dni. Gdy jedna okazuje się, że to dziennikarka ma do ukrycia więcej niż dbający o swoją prywatność aktor, sytuacja robi się niemiła.

Rik spotykając po latach kobietę, która poznał na ślubie swej dawnej ukochanej ze zdumieniem dowiaduje się, że Sapphie i Dee są siostrami, a on mylił się sądząc, że ta druga warta jest jego uczucia.

Gdy czytałam "Historie filmowe" pomyślałam, że można by z nich zrobić trzyczęściowy cykl opisujący każdego z braci w oddzielnej książce. Stworzyłoby to szanse na pogłębienie postaci, na rozbudowanie historii, które teraz, niczym notatki behawiorysty, skupiają się na tym, co postacie powieściowe robią, a nie na tym jakie są, co czują, co myślą. Tak naprawdę, to mógłby być porządny kawałek dobrej prozy, gdyby tylko pozwolić się mu rozwinąć.

Brak komentarzy: