23 czerwca 2012

Emilia i Szymon Sokolikowie. Do Santiago. O pielgrzymach, Maurach, pluskwach i czerwonym winie.


Wydane przez
Wydawnictwo Carta Blanca


Prosta historia o Drodze. Tak można by w największym skrócie opowiedzieć o książce Emilii i Szymina Sokolików, którzy dziela się z czytelnikami wędrówką po Szlaku Świętego Jakuba, którzy wyruszyli na Camino jako pielgrzymi, z konkretną intencją.

Oprócz opisów zmęczenia, radości i wszelkich emocji jakie towarzyszą młodym Polakom na pielgrzymkowym szkalu w "Do Santiago..." znaleźć można sporo tła historycznego, praktycznych wskazówek, plany trasy, a także informacje o kosztach, o tym, co jest niezbędne podczas pielgrzymki oraz wyjaśnienie czym pielgrzymowanie do Santiago de Compostela różni się od pielgrzymowania do Częstochowy.

Kiedy czytałam książkę niemieckiego komika* idącego Szlakiem Św. Jakuba nie myślałam o tym, że taka wyprawa oprócz poniesienia kosztów psychicznych, czy fizycznych wymaga również solidnego przygotowania finansowego. A także na ten aspekt zwracają uwagę Sokolikowie.

Myślę, że z książkami traktującymi o Drodze Świętego Jakuba jest podobnie jak z samą Drogą - każdy odnajdzie w nich to, czego szuka.

* Po opublikowaniu jego książki na Drodze pojawiło się niemal 16 tys. Niemców, gdy w tym samym czasie (2008 r.) Polaków było tam 1100.

4 komentarze:

Kasiek pisze...

Mam już zaczętą, ale mnie ona wzrusza - jako Pielgrzyma- i przerwy robię.

Dominika Fijał pisze...

Aż się nie chce wierzyć, że tam ludzie wędrują od średniowiecza. Fajnie byłoby się znaleźć w takiej pielgrzymce sprzed wieków, wtedy to było prawdziwe poświęcenie, wręcz z narażeniem życia.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasiek, szłaś Drogą św. Jakuba?

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Dominiko, chyba nie chciałabym pielgrzymować w średniowieczu. Ale współcześnie... chętniej:-)