Przejdź do głównej zawartości

Ida Pierlotkin. Dwie połówki pomidora.


Wydane przez
Wydawnictwo Akapit Press

Rodzinne wakacje mogą być albo udane albo nie. Okazało się, że wyjazd rodziny Zuzanki należy zaliczyć do tych drugich. Siostra się złości, bo nie towarzyszy jej chłopak, rodzice, na co dzień żyjący bardziej obok siebie niż ze sobą, nieustannie się kłócą, a ich sprzeczki wzbudzają w dziewczynach obawę przed rozwodem rodziców. Zuzanka ma dość towarzystwa rodziny i postanawia wrócić do Warszawy. Nie ma kluczy od mieszkania, więc postanawia zamieszkać w altanie ogródka działkowego. Zmuszona do samodzielności i rozsądnego gospodarowania pieniędzmi radzi sobie bardzo dobrze, ale popada w coś, czego się zupełnie spodziewać nie mogła.

Kiedy pomyśli się o bohaterach stworzonych przez Idę Pierlotkin to łatwo dojść do wniosku, że są oni prawie wszyscy na wskroś zwyczajni. Sąsiadka zza płotu nakazująca pozbyć się zielska, zapracowani rodzice, nastolatki ulegające modom to postacie jakie codziennie mijamy bez świadomości, że ich życie - podobnie jak nasze - jest materiałem na książkę. Autorka opisała jednak owo "zwyczajne życie" w sposób tak zajmujący, że po lekturze "Dwóch połówek pomidora" mam nadzieję na kolejną książkę zawierającą historię Zuzanki.

Komentarze

Dziwnie mi ta fabuła coś przypomina, ale jak już się wzorować, to faktycznie na najlepszych:P
Agnesto pisze…
Rzeczywiście, skąd ja to znam... ;-)
Ale skoro zajmująco opisane - pomidorowo pyszne, to jestem ciekawa tej Zuzanki.
Blueberry pisze…
Oj, ja się trzymam z daleka od takich książek.
Magdalena pisze…
Lubię takie książki :) A coraz ich mniej

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?