Przejdź do głównej zawartości

Rosamund Lupton. Potem.


Wydane przez
Wydawnictwo Świat Książki

Narratorem powieści Rosamund Lupton jest matka nastoletniej Jenny i ośmioletniego Adama. Matka, która po tym jak szukała w płonącym budynku szkolnym swojej córki, leży nieprzytomna na szpitalnym łóżku.

Grace Covey relacjonuje pobyt w szpitalu, śledztwo w sprawie wybuchu pożaru w szkole. Towarzyszy swojemu mężowi i jego siostrze policjantce, która prowadzi dochodzenie.  Jest w nimi, choć oni jej nie widzą i dzięki tej obecności dowiaduje się o bliskich sobie ludziach wielu rzeczy, których istnienia się nie domyślała. Kolejne fakty odsłaniają się przed nią (i przed czytelnikami) w powolny, wyważony sposób, a to sprawia, że tak mniej więcej od połowy książki ogłuchłam na świat wokół mnie.

Zaryzykuję twierdzenie, że "Potem" to książka lepsza niż debiutancka powieść Rosamund Lupton. Tu autorka jeszcze umiejętniej niż w "Siostrze" żongluje emocjami czytelnika. Polecam.

Komentarze

natanna pisze…
Zapowiada się interesująco.)))
joly_fh pisze…
Treść wydaje mi się udziwniona, ale jeśli jeszcze lepiej żongluje emocjami, niż siostra, to...
Patrycja pisze…
Postaram się kiedyś sięgnąć. Na razie jednak czasu brak
Abigail pisze…
Oj, chyba mnie przekonałaś. Zamówię, przy najbliższej okazji :)
Agnes pisze…
Czytałam, całkiem niedawno, niezła, choć ciężko się wciągnąć.
Monika Badowska pisze…
Dziękuję za komentarze:-)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?