05 października 2009

Andrzej Stasiuk. Taksim.


Wydane przez

Wydawnictwo Czarne

Czytając "Taksim" uświadomiłam sobie, że nie znam powieści Andrzeja Stasiuka i nie mogę, jak inni recenzenci, doszukiwać się wspólnych stasiukowych bohaterów, sytuacji, czy wątków. Nie żałuję jednak, gdyż czytając powieść miałam świeże spojrzenie i nie znajdowałam w pisaniu kalek.

Główny bohater, Paweł, tkwi w mieście sobie mało znanym i poznawanym coraz lepiej, podejmując się prac różnych, o dość dorywczym charakterze. Gdy spotyka Władka, zaczyna z nim współpracować i nagle okazuje się, że nie wiedzie już życia przepełnionego prowincjonalną stagnacją, a wędruje po ziemiach rumuńskich, słowackich, wegierskich zdezelowanym ducato pełnym używanej odzieży. Nagle jego poczucie swojskości poszerza granice, a prowincją staje się nie tylko miasto, w którym mieszka.

W "Taksimie" znajdziemy tak charakterystyczną dla pisarstwa Andrzeja Stasiuka admirację Europy Środkowo-Wschodniej; ów sposób spoglądania na krainy, ludzi, relacje, który u tego autora zawsze mnie ujmuje i dla którego lubię sięgać po książki Stasiuka.

Oprócz tęsknej, nostalgicznej wymowy jaką dostrzegam podczas lektury "Taksima", zauważam w powieści wiele poglądów Autora na świat, na funkcjonowanie społeczeństwa, na codzienność, która wariuje proponując ludziom każde dobro za niewielkie pieniądze; dobro, którego cechą najważniejszą jest jego jednorazowość, to, że łatwo dostępne, łatwo się psuje, a jednocześnie, w przedziwny sposób, zaspokaja potrzeby konsumpcyjne coraz wiekszej grupy ludzi.

"Taksim" to powieść drogi mocno podbudowana refleksją. Gorąco polecam!

P.S. Wydawnictwo zaproponowało ciekawą paginację;)


12 komentarzy:

Mary pisze...

dzieki! juz mi sie podoba :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mary,
cieszę się:)

Joan Johnson pisze...

Czaję się na tę książkę po przeczytaniu Stasiukowej "Jadąc do Babadag"...
A paginacja, w istocie, oryginalna :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Joan Johnson,
myślę, że "Taksim" Ci się spodoba:)

Mary pisze...

no chciałam kupic ale cena mnie rozwaliła. 39.90.
Masakra jakaś...

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Mary,
no drogo:/

Anonimowy pisze...

ładnie to Pani opisała;
właśnie skończyłem czytać 'Taksima' i się zastanawiam, dlatego Paweł w ogóle uciekł z do tego prowincjonalnego miasteczka (czyli, jako bohater 'Dziewięć' z Warszawy do Gorlic), pamięta Pani może?

pozdrawiam,
miłosz

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Miłoszu,
nie pamiętam. Przyznaję, zę w pisaniu Stasiuka najbardziej liczy się dla mnie klimat:) Mam poszukać w książce informacji?

Anonimowy pisze...

oczywiście, moje pytanie nie miało być kluczem do tekstu; zupełnie nie wiadomo skąd przyszło mi do głowy po ostatnim zdaniu powieści; wytężyłem pamięć i wydaje mi się, że jest fragment, gdzie Paweł opowiada, że musiał uciekać z 'Warszawy', wspomina ostatnie chwile - kogoś, niby przyjaciela łapią jacyś mężczyźni, on to widzi z ukrycia, ale nie może zareagować, potem musi albo chce opuścić miasto - to chyba jest z końcówki 'Dziewięć', nie jestem pewien; poza tym jak najbardziej się zgadzam, klimat u Stasiuka też jest dla mnie najważniejszy, fabuła to tylko pretekst do opowiadania i przemycania swojego czucia świata;
pozdrawiam, miłosz

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Miłoszu,
"Dziewięć" nie czytałam, więc może stąd moje niepamiętanie;)

Anonimowy pisze...

Pisze pani: "Czytając "Taksim" uświadomiłam sobie, że nie znam powieści Andrzeja Stasiuka i nie mogę, jak inni recenzenci(...) a kilka akapitów dalej "W "Taksimie" znajdziemy tak charakterystyczną dla pisarstwa Andrzeja Stasiuka admirację Europy Środkowo-Wschodniej; ów sposób spoglądania na krainy, ludzi, relacje, który u tego autora zawsze mnie ujmuje i dla którego lubię sięgać po książki Stasiuka."
Dziwi mnie ta niekonsekwencja, ale książka warta polecenia :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Nie znam powieści Stasiuka, ale znam jego prozę podróżniczą:) Stąd może wynika wrażenie mojej niekonsekwencji;) Zgadzam się - "Taksim" warto polecać:)