iż Gusia zasnęła podczas gdy Z. robił jej maltretację kota. Dmuchanie w brzuch i myzianie po łepetynce wprawiło ją w tak doskonały stan, że biedaczce się przysnęło. Wybudzona nagle przez siebie samą zrobiła wielki wytrzeszcz i z niedowierzaniem popatrzyła wokoło. Widząc Z. i czując głaski ułożyła się wygodnie i pozwoliła na kontunuację maltretacji.
Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę Danuty Noszczyńskiej - SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) * * * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)
Komentarze
oj pasuje bardzo:)
Gusia czuje się już bardzo swobodnie:)
Abigail,
prawda? Z. ukuł to powiedzenie:) I robi codziennie maltretacje wszystkim kotom, z tym, że Nusia ma robioną "maltretację małego kota";))))