Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...
Komentarze
Na stronach internetowych Teatru Polskiego Radia można pobrać "Opowieść..." w postaci słuchowiska. Oczywiście jak zwykle wykonane bardzo solidnie.
"Poraża mnie" polityka cenowa wydawnictwa Skrzat. Istna rewelacja :-)
o słuchowisku pomyślę po powrocie do domu- dzięki za wiadomość:)
dziękuję za dobre słowo:)
A "Opowieść..." chyba każdy zna. Jednak za wizytę dzwoniących łańcuchów po nocach mówię stanowcze - nie, dziękuję!