Przejdź do głównej zawartości

P. L. Travers. Marry Poppins otwiera drzwi.


Wydane przez
Wydawnictwo Jaguar

Targi Książki dla Dzieci i Młodzieży postanowiłam uczcić poświęceniem weekendu powieściom przeznaczonym dla młodych i młodszych czytelników. 

Kolejne spotkanie z Marry Poppins uświadomiło mi, że powtarzalność występująca w opowieściach o czarodziejskiej niani i dzieciach państwa Banks, stwarza wyśmienity klimat i pozwala poczuć się dobrym znajomym bohaterów.

Marry pojawia się w domu na Czereśniowej w dniu, w którym pan Banks zaczyna się głośno zastanawiać po co mu żona i dzieci i oznajmia donośnie, że nie zamierza wrócić z pracy. Pojawienie się ostoi ładu w postaci Marry zmienia zamiar pana domu, a pozostałych mieszkańców Numeru Siedemnastego wprawia w poczucie szczęścia i spokoju.

Janeczka, Michał i Bliźnięta mają okazję poznać kolejnego, niesztampowego, członka rodziny Marry, wysłuchać przepięknej bajki o Kocie, który patrzył na Króla, doświadczyć Magii, uczestniczyć w niezwyczajnych wydarzeniach. Jednak gdy przychodzi im rozstać się z Marry - a przecież są coraz starsi - bronią się przed pożegnaniem, choć jednocześnie starają się być powiernikami wiedzy jaką im przekazała, starają się pamiętać o czasie z nią spędzonym i doświadczeniach jakie były im dane za jej pośrednictwem.

Niezmiennie pozostaję pod urokiem opowieści P.L. Travers.

Komentarze

nutta pisze…
Gratuluję ciekawej oprawy graficznej. Bardzo przejrzyście zrobiło się na blogu:)
Monika Badowska pisze…
Nutta,
dziękuję:) Kolorów mi się zachciało, a reszta wyszła przy okazji:)
ktrya pisze…
Jaka profesjonalna zmiana, czyżby z prowincji do centrum? ;-)
Monika Badowska pisze…
Ktrya,
skądże:) Tylko już nie mogłam patrzeć na zaśnieżoną chatę;)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...