Przejdź do głównej zawartości

Timo Parvela. Miecz.


Wydane przez
Wydawnictwo Kojro

Lubię książki, przy których jestem zmuszona do poszerzania wiedzy. Tak było w przypadku lektury "Miecza", pierwszej części "Strażników Sampo". Niestety, gdzieś na kolejnych szczeblach edukacyjnych ominęłam zupełnie Kalevalę i teraz, by czuć się względnie pewnie podczas czytania powieści, musiałam, choć pobieżnie, zapoznać się z fińskim eposem narodowym.

Ahti i Ilmari postanawiają wzbogacić szkolne święto koncertem. Arti gra na starym kantele, a rzeczywistość wokół chłopców ulega dziwnym zmianom. Okazuje się, że instrument powstał tysiące lat temu i jest jednym z elementów pozwalającym zawładnąć światem siłom Zła. Chłopcy wraz z siostrą Ilmariego z beztroskich nastolatków błyskawicznie muszą stać się odpowiedzialnymi Strażnikami Sampo. A z odpowiedzialnością nie każdy radzi sobie dobrze...

Zafascynowała mnie historia artefaktu; niecierpliwie czekałam na chwile, w których Ahti sięgnie po kantele i zacznie wydobywać z niego dźwięki.

Cóż... Niecierpliwie czekam na drugą część przygód strażników Sampo.

Komentarze

szfagree pisze…
może mnie też zafascynuje ;) tę serię powinno się czytać raczej po kolei? :)
Monika Badowska pisze…
Szfagree, na razie ukazała się tylko pierwsza część, więc nie będzie kłopotu z kolejnością czytania:-)

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?