04 sierpnia 2009

Andrzej Pilipiuk. Rzeźnik drzew.


Wydane przez

Wydawnictwo Fabryka Słów

Tom "Rzeźnik drzew" zawiera dwanaście opowiadań. Są to historie sięgające po całą gamę środków stosowanych w literaturze fantastycznej, jednak prznać trzeba, że autor dobiera je rzetelnie i tworzy zgrabne, spójne opowiadania, w treść których miłośnicy prozy Andrzeja Pilipiuka zanurzą się z przyjemnością.

Podczas lektury"Rzeźnika drzew" jak nigdy wcześniej uderzyło mnie niesamowite przygotowanie historyczno-społeczno-archeologiczne autora. Pilipiuk pisząc te opowiadania zaprosił nas do poznawania kultury pomorskiej, do tropienia śladów Edenu, odwiedzin w carskiej Rosji. Oczywiście nie brak tu złych mocy zamieszkujących w drzewie cmentarnym, ducha zmarłego malarza pokutującego za morderstwo, postaci z innych planet, czy ludzi żyjących w Teatrze Wielkim od prawie stu lat. Z opowiadań wieje grozą, ale jednocześnie przemyca w nich autor wiedzę i co dla mnie atrakcyjniejsze (i co tropię z wyraźnym upodobaniem) swoje poglądy polityczne.

P.S. Wszystkim miłośnikom pisania Andrzeja Pilipiuka, a szczególnie tego jego posania, które opisuje Jakuba Wędrowycza, przypominam, że 28 sierpnia ukaże się tom VI przygód Jakuba zatytułowany "Homo bimbrownikus":-)

2 komentarze:

Caitri pisze...

Dopiero zaczynam przygodę z Pilipiukiem, ale Jakuba W. już uwielbiam - chętnie sięgnę i po "Rzeźnika...". Pozdrawiam!

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

JA nie mogłam zapalić do Jakuba Wędrowycza. Ale jak przeczytałam cykl o kuzynkach, to musiałam czyś karmić swoją chęć na czytanie Pilipiuka. Zaczęłam Wędrowycza i wsiąkłam;)