21 kwietnia 2010

Lauren St. John. Pieśń delfina.

Wydane przez
Wydawnictwo W.A.B.

Książki Lauren St. John są książkami z tezą i to tezą, która bardzo mi się podoba. Bohaterka serii "Afrykańskie przygody Martine" z Anglii trafia do Afryki i tam zamieszkuje z babcią pracującą w rezerwacie dzikich zwierząt. Okazuje się, że wedle legend plemiennych dziewczynka jest obdarzona Darem umożliwiającym jej porozumiewanie się ze zwierzętami i niesienie im pomocy. Martine nie odrzuca Daru i robi wszystko, by wykorzystać swoje umiejętności.

Martine wyrusza - pełna złych przeczuć - na wycieczkę klasową. W programie założono obserwowanie ławicy sardynek, spotkanie z delfinami, nurkowanie na rafie koralowej. Wszystko przebiega wedle planu do chwili, w której piątego dnia pobytu dzieciaków na morzu zaczyna się sztorm. Wówczas już niczego nie można przewidzieć...

Autorka przedstawia młodym czytelnikom idee współpracy, zgodnego zmierzania ku wytyczonym celom, uświadamia zagrożenia cywilizacyjne jakim poddawana jest natura. Owe poważne treści podaje w doskonale nakreślonej fabule, w nastoletnich burzach emocjonalnych i bezsilności, w opisach wzruszeń i złości, determinacji i lekceważenia.

"Pieśń delfina" zaprasza do przygody - dajcie się zaprosić:)

P.S. "Biała żyrafa", czyli poprzednia książka cyklu.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo ladnie opisana ksiazka, dziekuje! Zamierzam ja kupic dla moich dzieci. Wlasnie przeczytalysmy wspolnie "Biala Zyrafe", fantastyczna powiesc o milosci, wybaczaniu i lojalnosci. Moim corkom bardzo sie podobala, a ja czytajac na glos nie moglam sie od niej oderwac i wieczorami kusilo mnie, by sobie ja dalej poczytac, nie czekajac na nastepny wieczor.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Dobry wieczór:) Bardzo mi miło czytać Pani komentarz:) Udanych rodzinnych wieczorów z "Pieśnią delfina":)