Przejdź do głównej zawartości

Skrawki

Nusia chcąc nakłonić nas do poczęstowania jej puszką (hurra - to ostatnia zgrzewka puszek) siada w kąciku kuchni, gdzie owe puszki stoją i zapamiętale liże folię ze zgrzewki.
*   *   *
Sisi ostatnio polubiła tunel - podczas zabawy "dawać tego kota" chowa się w nim i tylko (co widać na zdjęciach) oczy jej błyszczą z uciechy.
*  *  * 
Kotek Gusia przypomniał sobie, że jest weekend. Niechętnie wita moje czynności inne niż siedzenie na wersalce z kotem na kolanach.
*   *   *
Wczoraj kociaste dostały wołowinę. Myśleliśmy, że robimy im przyjemność. Pomyliliśmy się.
*   *   *
Bozita w kartoniku kupiona na wystawie kotów zawierająca mięso renifera była be. Ta zawierająca wątróbkę wołową jest bardzo dobra. Poświadcza to nawet Gusia.
*   *   *
Zauważyłam, że nie zdarza mi się już kupować czipsów ziemniaczanych (czasami ulegałam pokusie). Nie kupuję, bo gdy kupię wszystkie koty siedzą wkoło mnie i czekają na poczęstunek. Kupiłam ostatnio czipsy bananowe - tylko Gusia nie była zainteresowana.
*   *   *
Znalazłam dwa spośród zagubionych w mieszkaniu tryliona pingpongów. Ktoś wepchnął je pod rury za wc.
*   *   *

Komentarze

Anonimowy pisze…
Pięknotki!!!
abigail pisze…
Ze skrawków całkiem sympatyczna, lekko rozleniwiona, lekko rozpieszczona, bardzo kociasta całość się wyłania :). Pozdr.
kociokwik pisze…
Anonimowy,
zgadzam się zupełnie:)

Abigail,
bardzo leniwa, bardzo rozpieszczona:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)