Przejdź do głównej zawartości

Magdalena Zarębska. Życie teoretycznie.

Wydane przez
Wydawnictwo Prozami

Sabina, rehabilitantka tuż po studiach, dostaje pracę w miejscu wymarzonym - w rodzinnym mieście, w luksusowym domu starości "Pod Dębami". Do swojej pracy podchodzi z entuzjazmem nowicjuszki, z optymizmem nieskażonym porażką i wiarą we własne umiejętności interpersonalne, wiarą w to, że wychowanie jakie wyniosła z domu rodzinnego zapewni jej sympatię starszych ludzi, w którymi będzie współpracować.

Przyglądałam się bohaterce Magdaleny Zarębskiej ze zdziwieniem i rosnącą zadumą. Przypomniała mi się książka "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne - tam gdzie chcą" i w kontekście tego skojarzenia Sabinę miałam chęć zaliczyć do owych "grzecznych" . Jej daleko idąca naiwność stanowiła idealne tło dla wydarzeń zachodzących w "Pod Dębami". Autorka ciekawie pokazała życie domu starości, w którym miesiąc pobytu kosztuje więcej niż dobra pensja i dwie emerytury. Mieszkańcy "Pod Dębami"  - egocentrycy reagujący depresyjnie na zetknięcie ze śmiercią - uważają, że pieniądze są w stanie zapewnić im wieczną egzystencję, wieczne zdrowie, a zostawione za bramami ich nowego domu "zwyczajne życie" jest kiepskim scenariuszem na starość.

"Życie teoretycznie" to powieść z intrygująco nakreśloną bohaterką.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?