Przejdź do głównej zawartości

Światowy Dzień Książki

Miłego świętowania!

*   *   *
Info sprzed chwili:

Drogi Molu Książkowy! 

Czy chcesz, aby tegoroczne Światowe Dni Książki zyskały dla Ciebie szczególny wymiar? Dzięki Księgarni Znak będziesz mieć okazję, żeby dać wyraz swojej czytelniczej pasji w indywidualny sposób! Każdy klient jest dla nas wyjątkowy, dlatego pragniemy, by mógł razem z nami tworzyć to miejsce. Zawsze jesteśmy ciekawi, co masz do powiedzenia na temat przeczytanych książek. Chcemy, abyś podzielił się z nami opiniami o ulubionej książce Znaku. Poleć ją innym czytelnikom, napisz, dlaczego jest wyjątkowa.

Zarekomenduj w kilku zdaniach (maksymalnie do 300 znaków) ulubioną książkę. Najciekawsze rekomendacje zostaną wydrukowane, podpisane Twoim imieniem i nazwiskiem oraz umieszczone na specjalnych plakietkach i wyeksponowane na półkach księgarni Znak. 

Do zdobycia: 
I nagroda: bon prezentowy o wartości 100 zł do zrealizowania w Księgarni Znak, Sławkowska 1, Kraków.
II i III nagroda: bon o wartości 50 zł do zrealizowania w Księgarni Znak, Sławkowska 1, Kraków.
IV i V nagroda tomik „Tutaj” Wisławy Szymborskiej.

Rekomendacje podpisane imieniem i nazwiskiem można przesyłać od 23 kwietnia do 8 maja na adres: ksiegarnia@znak.com.pl

Ogłoszenie wyników Konkursu nastąpi 24 maja 2010 r.

Komentarze

Ja w ramach świętowania zrobiłam przed chwilą duuuuże internetowe książkowe zakupy, gro zamówionych pozycji to zgubny (na stan mego konta li i jedynie:)) wpływ lektury Twojego bloga :) Nie mogę się ich doczekać.
Monika Badowska pisze…
Makówko,
mam nadzieję, że gdy już zakupy dotrą pochwalisz się nimi:)
Caitri pisze…
Ja sobie zakupiłam 4xPretchetta :)
Monika Badowska pisze…
Caitri,
świetny zakup:)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

30 dni z książkami (1)

( źródło zdjęcia ) Tak oto przetłumaczyłam na własny użytek wyzwanie znalezione na facebooku . Nie wiem, czy owe trzydzieści dni należy traktować literalnie, jako miesiąc (i skutkiem czego powinnam pisać w ramach tego wyzwania od wczoraj), czy mogę sobie pozwolić na pewną dowolność i zacząć od dziś. Myślę jednak, że trzymanie się czegokolwiek poza listą książek na każdy dzień jest w tym wypadku nieobowiązkowe. Dzień 1 - ulubiona książka Pytania nie są łatwe i odpowiedź na nie stanowi dla mnie spore wyzwanie. Już pierwsze zmusza do prześwietlenia wszystkich życiowych wyborów książkowych i wyłonienia spośród tego, co kiedykolwiek czytałam książkę ulubioną. Analizując moje spotkania z książkami uświadomiłam sobie, że nie mam ulubionej powieści, książki popularnonaukowej, poezji, relacji podróżniczej, czy bajki dla dzieci. Jest wiele takich, które lubię; czasami tworzą serię, czasami są odrębnymi powieściami, ale wiąże je postać autora, którego cenię. Są też i takie, które poprawiają m...

Marzec nie mógł się zacząć niczym innym (wygrywajka)

Marzec na moim blogu zaczyna się książką o kobiecie. Silnej, odważnie stawiającej czoła przeciwnościom, o niebanalnej urodzie, nie mniej niebanalnym poczuciu humoru oraz interesującym życiu zawodowym. Mowa o Mma Ramotswe, bohaterce książek Alexandra McCalla Smitha. Czytający mnie od dłuższego czasu wiedzą, że bardzo lubię tego Autora (dałam temu wyraz także w gościnnej wizycie u Padmy , której serdecznie dziękuję za zaproszenie). Tak się jednak składało, że nigdy nie miałam własnego cyklu książek o pani detektyw z Botswany. Wyobraźcie sobie zatem moją radość, gdy dostrzegłam, że w jednej z sieciowych księgarni można kupić kolejne części za bardzo przyzwoitą cenę. Od razu zamówiłam egzemplarz z myślą o Was, gdyż zamierzam osoby jeszcze nie przekonane do twórczości Alexsandra McCalla Smitha zachęcać do sięgnięcia po jego powieści. Na zachętę link do filmu zrealizowanego na podstawie książki i kilka cytatów: Bóg był tutaj wcześniej od misjonarzy. Nazywaliśmy Go wtedy inaczej i...