22 kwietnia 2012

Andreas Steinhöfel. Rico, Oskar i złamanie serca.


Wydane przez
Wydawnictwo WAM

Pamiętacie Rico, głęboko utalentowanego chłopca? Pierwsza książka opisująca jego przygody ukazała się już czas jakiś temu i według mnie trafiła doskonale w gusta czytelnicze. Mam nadzieję, że i druga powieść spodoba się wielu osobom.

Rico i Oskar zaprzyjaźnili się. Oskar, mały, pozornie przemądrzały geniusz polubił towarzystwo Rico, który nie zawsze szybko myśli, ale ma wiele życzliwości do świata. Tym razem chłopcy trafiają na trop szajki sprzedającej nielegalne produkty. Co gorsza, w proceder ten uwikłana jest także mama Rico.

Wielkim plusem tej książki jest jej mądrość. Rico, poprzez swoją specyficzną umysłowość, wyraża się z dziecięcą szczerością. Postrzega otaczający go świat w prosty, czarno-biały sposób. Ceni to, co uporządkowane, przerażają go nowe słowa, puste przestrzenie, ludzka złość.

Mam wrażenie, że Andreas Steinhöfel tworząc postać Rico odwołał się do tradycji bajkowych narracji. Wioskowy głupek, który okazał się mądry zwyczajną, ludzką, naturalną mądrością stanowi, moim zdaniem, inspirację postaci głęboko utalentowanego chłopca.

Dla smaku cytaty:
Dania wygląda na mapie jak górny cypel Niemiec. Jest płaska, otoczona z trzech stron przez morze. Kiedyś mieszkańcy Danii nazywali się Wikingowie, a mieszkańcy Niemiec Germanie i od czasu do czasu walczyli ze sobą, ale Duńczycy umieli lepiej celować. No i teraz jest już za późno i Niemcy mogą mieszkać na tym cyplu tylko na urlopie. [ s. 29]
KOLOSEUM - olbrzymi, strasznie stary teatr bez dachu. Rzymianie wybudowali go, bo się wkurzyli na chrześcijan. Chrześcijanie wierzyli bowiem w dobrego Boga, a Rzymianie tylko w wino, kobiety i śpiew. [s. 53]
Serdecznie polecam.