Przejdź do głównej zawartości

Ingelin Angerborn. Gdybym nie powiedziała prawdy.


Wydane przez
Wydawnictwo Zakamarki

Nie znam przygód Tildy z poprzednich książek, ale to co przeczytałem teraz pozwoliło mi wyrobić sobie opinię to lekko zakręconej, choć sympatycznej dziewczynce. 

Tilda mieszka z mamą i Tomasem, przyszywanym tatą. Jej prawdziwy tata jest, zdaniem mamy, świszczypałą, a dziewczynka dotychczas unikała mówienia o tym, że tata odszedł. Raczej przydzielała mu role niecodzienne, ot choćby kosmonauty. Dziewczynka dostrzega, że mijanie się z prawdą przynosi negatywne skutki i postanawia zacząć mówić prawdę. Tylko prawdę, co łatwe nie jest...

Ciekawie poprowadzona historia uświadamia, że choć pozornie łatwiejsze, mówienie prawdy wymaga odwagi. Prawdomówna Tilda jest postacią, na którą podejrzliwie patrzą ludzie wokół. Czyżby szczerość nie była mile widziana? Dziewczynka uczy się szczerości i tego, jak wielkim wyzwaniem stają się kontakty z najbliższymi, gdy nie można zmyślać. Szczególnie wobec kolegi, na których chce się zrobić wrażenie. 

Każdy rozdział rozpoczyna się zdaniem: "Gdybym nie...., to bym nie...." i to świetny zabieg stylistyczny. Ujednolicenie słów wobec szalonego tempa wydarzeń jakie są udziałem Tildy nadaje dobry rytm całej, bardzo przyjemnej, historii.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...