Przejdź do głównej zawartości

Barbro Lindgren, Eva Eriksson. Miś Maksa.


Wydane przez
Wydawnictwo Zakamarki

Kolejną zakamarkową serią książeczek dla dzieci jest seria, której bohaterem jest Maks. Jest to pozycja kierowana do dzieci w wieku 0+, zatem, choć adresatami są dzieci, to rodzice mają przyjemność wprowadzać swoje pociechy w świat przygód chłopca.


„Miś Maksa” opowiada o chłopcu, jego misiu i psie. W prostych zdaniach jest przedstawione to, co robi Maks, co się dzieje z misiem lub co robi pies Maksa. Na jednej stronicy jest tekst, na drugiej obrazek odpowiadający tekstowi, tak by dziecko mogło powiązać ilustrację ze słyszanymi słowami.


Niemal każde zdanie zawiera czasownik; na podstawie obrazków możemy oswoić dziecko z nazwami niektórych czynności, a także nauczyć identyfikowania postaci.


Książeczka wydana została w twardej oprawie, na bardzo dobrym papierze. Czcionka jest prosta, dość duża, a ilustracje przedstawiające chłopca w łóżeczku, misia i pieska są utrzymane w pastelowych barwach, rozrysowane tak, by unaocznić małemu czytelnikowi postacie, ale nie narzucać mu w pełni zorganizowanego świata w książce.


Maks, jak przystało na chłopca w bardzo dziecięcym wieku, ma również smoczek, nocnik, pieluszkę , wózek i także o tych atrybutach dzieciństwa możemy poczytać na naszą pociechą.


Książeczka wędruje do Helenki – mam nadzieję, że spodoba się i Helence, i jej Mamie:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?