Przejdź do głównej zawartości

Giovannino Guareschi.Mały światek Don Camillo





Wydane przez
Instytut Wydawniczy PAX

Zbiór opowiadań autorstwa Giovanniniego Guareschi przedstawia nam życie na włoskiej prowincji i społeczność złożoną z księdza don Camillo, wójta Peppone oraz mieszkańców wsi.
Wój jest równocześnie przywódcą partii komunistycznej i antagonistą księdza. Co nie przeszkadza jego synkowi uczyć się wierszyka na Boże Narodzenie, a samemu wójtowi – poświęcić się malowaniu figurki Dzieciątka do szopki.

Ksiądz aktywnie uczestniczący w wydarzeniach we wsi, interesuje się szczególnie działalnością partyjną Peppone i jego ludzi, a wszystko, co zaobserwuje i czym się zaniepokoi, relacjonuje Chrystusowi Ukrzyżowanemu.

Obydwaj panowie walczą o rząd dusz w swoim regionie, obydwaj walczą nie tylko w przenośni – w sytuacjach konfliktowych każdy z nich ma przy sobie karabin, a gdy zabraknie broni palnej posługują się, bardzo udanie, siłą własnych pięści.

Historię don Camilla czyta się niezwykle przyjemnie. Mnóstwo w niej mądrości – ten najprostszej, rzecz by można prowincjonalnej, ale i za razem tej najprawdziwszej. Znajdziemy tu potwierdzenie ludowego porzekadła „kto się czubi, ten się lubi” (wójt i ksiądz), odwołanie do szacunku wobec starszych, a także specyfikę małej społeczności, gdzie nawet przeciwnicy polityczni czy światopoglądowi dążą w niektórych sytuacjach do tego samego celu i dbają o to, by wzajemnie okazywać sobie poszanowanie. Oprócz tematów trudnych, ważnych słów, znajdziemy w książce także opowiadania wywołujące uśmiech i takie, które wzmagają tęsknotę za światem o wiele prostszym od nam współczesnego. Autor zachęca nas do chwili zastanowienia się nad sobą i własnym, często spędzanym pod dyktando czasu, życiem:

Za tysiąc lat ludzie będą mknęli z szybkością sześciu tysięcy kilometrów na godzinę w maszynach o napędzie superatomowym, i po co? Żeby, kiedy rok będzie dobiegał końca, stanąć z otwartymi ustami przed tym samym gipsowym Dzieciątkiem, które towarzysz Peppone jednego z ubiegłych wieczorów odmalował na świeżo cienkim pędzelkiem.
Polecam:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Urodziny "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki"

ImageChef.com Flower Text Dziś mijają trzy lata od dnia, w którym zamieściłam tu swój pierwszy wpis. Trzy lata, które wiele mnie nauczyły, otworzyły mi wiele ścieżek, pozwoliły upewnić się, że jest mnóstwo podobnych do mnie czytających szaleńców. "Z lektur prowincjonalnej nauczycielki" rozwija się dzięki Wam - tym, którzy odwiedzacie mnie bez słowa i tym, którzy dyskutujecie ze mną o przeczytanych książkach. Dzięki tym wszystkim, którzy mi zaufali. Rozwija się też dla Was. Piszę, bo przyjemność sprawia mi dzielenie się z Wami wrażeniami po lekturze, czytam, bo bez książek nie umiem żyć. Dziękuję Wam za codzienną obecność. Za nominację do Papierowego Ekranu, za link do mojego bloga na Waszych stronach, za wszystkie słowa jakie kierujecie do mnie w komentarzach, czy e-mailach. Poświętujecie ze mną?