Przejdź do głównej zawartości

Jennifer Haigh. Wiara.


Wydane przez
Wydawnictwo Świat Książki

To trudna do opisania książka. Trudna, bo i tematykę porusza niełatwą, a i wielość postaci nie sprzyja temu, by mówić o niej zwięźle.

Art, Sheila, Mike to rodzeństwo. Najmłodszy z nich ma trzech synów, żonę, która gardzi rodziną męża. Sheila, blisko związana ze starszym bratem, mieszka poza Bostonem i żyje w pewnym oddaleniu od wzajemnych rodzinnych relacji. Art, najstarszy z rodzeństwa, jest księdzem. Jako chłopiec był molestowany przez kuzyna matki, księdza. Gdy Art wkracza w wiek dojrzały zaskakuje go oskarżenie o molestowanie wnuka gospodyni parafialnej. Matka chłopca decyduje się ujawnić informacje o bliskości Arta i Aidana, co powoduje odsunięcie księdza z parafii. Atmosfera w Bostonie jest wystarczająco zła, by potraktować Arta jako kolejnego wykorzystującego młodych chłopców mężczyznę w koloratce. Czy jednak Art dopuścił się czynu, o który jest oskarżony? Czy jego rodzina wierzy oskarżającym, czy jemu?

Powieść Jennifer Haigh przeczytałam z zainteresowaniem. Mam jednak wrażenie, że w pewnym momencie autorka zdecydowała złagodzić wymowę swojej książki, że problem, o którym zdecydowała się pisać, nieco ją przerósł. Ale mimo to - uważam, że sięgnięcie po "Wiarę" może być wartościowe.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Interesowała mnie Twoja opinia, bo mam tę książkę w kolejce do czytania. Teraz na pewno po nią sięgnę.
Monika Badowska pisze…
Czekam na Twoje wrażenia po lekturze:-)

Popularne posty z tego bloga

Pożegnanie

Od kilku dni zbieram się, by napisać o odejściu Amber. Jest mi trudno, odpycham ten czas, ale uznałam, że to będzie sposób na pewnego rodzaju domknięcie - tak mi bardzo potrzebne. Amber zamieszkała z nami 25 lipca 2019 roku. Wypatrzyłam ją na FB schroniska w Tomaszowie Mazowieckim, pojechaliśmy na wizytę zapoznawczą, a kilka dni później - już po nią. Ułożona w bagażniku na wygodnym materacu, przeczołgała się na tylne siedzenie i ułożyła na moich kolanach. Tak dojechaliśmy do domu. O początkach wspólnego życia przeczytacie TUTAJ  i TUTAJ . Gdy już nieco okrzepliśmy w codzienności z psem, a Amber - z ludźmi i kotami, pojawił się pomysł na wspólny jesienny wyjazd w Beskid Niski. Zanim to jednak się stało psica miała atak padaczki, co spowodowało, że wyjazd odwołaliśmy, wdrożyliśmy leczenie i od nowa zaczęliśmy oswajać z nami i wspólnym życiem zdezorientowanego chorobą psa. Udało się ustabilizować zawirowania zdrowotne i wówczas zaczęliśmy się cieszyć sobą wzajemnie już na 100%. Dopier...

Wygrywajka

Dziś, w dniu moich urodzin, do wygrania dwie książki: Książkę  Marcina Wrońskiego udostępnił KDC , książkę  Danuty Noszczyńskiej -  SELKAR , za co bardzo dziękuję:) Proszę w komentarzu zostawić wiadomość zawierającą tytuł książki, w losowaniu której chcecie wziąć udział. Losowanie odbędzie się w niedzielę o 8:00. Zapraszam serdecznie:) *   *   * WYLOSOWANO :-D Officium Secretum. Pies Pański. Mogło być gorzej Gratuluję i proszę o kontakt na m1b1m1m@gmail.com :)

Daphne Du Maurier. Rebeka

Gdybym była damą w kapeluszu pijącą z przyjaciółką herbatę na tarasie w letnie popołudnie powiedziałabym o ksiażce: "Jakie to angielskie...". Młoda dziewczyna, podróżująca ze starszą, zgryźliwą, ciekawską kobietą dociera do Monte Carlo, gdzie poznaje zamożnego Maxima de Wintera, właściciela uroczej posiadłości Manderley, owdowiałego przed niespełna rokiem. Gdy starsza pani choruje, Maxim zaczyna opiekować się dziewczyną, a w dniu, w którym obie panie zamierzaja opuścić Monte Carlo, prosi ją o rękę. Młoda pani de Winter ma kłopoty z aklimatyzacją w nowym miejscu, wśród nowych ludzi, w nowej roli. Nie pomaga jej w tym zarządzająca domem niania pierwszej, tragicznie zmarłej, pani de Winter. Mąż nie dostrzega rozterek żony, wciąż walczy z upiorami przeszłości. Gdy dziewczynę ogarnia zniechęcenie i przekonanie, że ona nigdy nie dorówna Rebece, którą zachwycaja się wszyscy, pewnien splot okoliczności ukazuje jej zupełnie inne oblicze pierwszej pani de Winter. Ta wiedza wzmacnia ją ...