26 stycznia 2011

Fannie Flagg. Wciąż o Tobie śnię.

Wydane przez
Wydawnictwo Nowa Proza

Ostatnia książka Fannie Flagg ma inny klimat niż poprzednie. Akcja, podobnie jak w znanych mi dotychczas powieściach, rozgrywa się w Alabamie, bohaterkami są kobiety w wieku zwanym u nas ostatnio 50+ i choć chwilami można się do tej książki uśmiechnąć, jest ona przepełniona nostalgią.

Maggie jest osobą samotną. Mieszka w eleganckim mieszkaniu stanowiącym model wzorcowy* dla danego kompleksu mieszkań - to do niej przychodzą agenci nieruchomości chcący zaprezentować klientom mieszkanie danego segmentu. Pracuje w Rad Mountain Realty - jednej z agencji nieruchomości w Birmingham. Niegdysiejsza Miss Alabamy ma w sobie naturalny urok, poczucie estetyki i stylu. Cóż z tego jeśli uznaje, że po sześćdziesiątce już nic dobrego jej w życiu nie czeka i dlatego też pora się zabić. Pisze list do znajomych i kupuje ponton, z którego zamierza zeskoczyć na środku rwącej rzeki obciążywszy wcześniej ciało obciążnikami sportowymi. Zanim jednak nadejdzie dzień, w którym Maggie postanowiła odebrać sobie życie następują wydarzenia, które przesuwają jej ostatnie chwile o kilka dni, kilka tygodni. Ów - podarowany przez los czas - sprawia, że Maggie zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem intensywniej niż dotychczas.

Zauroczyła mnie ta książka. Wspominany powyżej nostalgiczny klimat powieści sprowokował mnie do namysłu nad tym czego oczekuję od życia i co dla mnie oznacza wiek w jakim jestem;) 

Najpiękniejszy fragment książki "Wciąż o tobie śnię" brzmi: "Natura potrafi być taka łaskawa... Akurat gdy na twarzy Maggie pojawiły się pierwsze zmarszczki, wzrok Charlesa zaczął słabnąć."[s.368]. A wśród zalet osiągnięcia "pewnego wieku" wyliczanych w powieści bardzo spodobała mi się ta: "Możesz do rana oglądać stare filmy na TCM."[s.339]

* Zawsze musi być czysto, nie może być przedmiotów osobistych na wierzchu, kuchnia musi błyszczeć, a z wazonów rozchodzić się zapach świeżych kwiatów. No, i nie można mieć zwierząt. Straszne, prawda?

13 komentarzy:

Penny Lane pisze...

Mimo iż dotychczas przeczytałam tylko dwie książki Fannie Flagg ("Zielone smażone pomidory" i "Boże Narodzenie w Lost River"), to kocham ją, jej styl pisania i świat, jaki stwarza w swych książkach. To jest coś pięknego i niesamowitego. Ogromnie chciałabym znaleźć się w jej świecie.
A "Wciąż o tobie śnię" mam na liście książek do przeczytania :)

Izuś pisze...

Lubię jej pióro. Mam tą książkę na swojej liście;) Mam nadzieję, że wykopie ją gdzieś w bibliotece:)

pandorcia pisze...

Do tej pory czytałam tylko dwie powieści tej autorki i każda mnie zachwycała :) I chciałabym przeczytać wszystkie u nas dostępne :) Także i tą dopisuję do listy :)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Penny Lane,
też chciałabym żyć w świecie powieści Fannie Flagg.

Izuś,
udanych poszukiwań:)

Pandorcia,
życzę miłego czytania:)

Aneta pisze...

Nic jeszcze tej autorki nie czytałam :) pora nadrobić myślę.

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Aneto,
koniecznie:)))

kasandra_85 pisze...

Mam w planach, ale niestety kolejka książek jest strasznie długa :) Na pewno przeczytam, choć nie w najbliższych tygodniach.
Pozdrawiam :D

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Kasandro,
warto Flagg przesunąć na początek kolejki:)))

niebieska pisze...

" Smażone zielone ..." poznałam najpierw w wersji filmowej a książka nijak nie chciała mnie zachwycić . Od tego czasu nie tknęłam nic F.Flagg , może pora ???

monani pisze...

Zachęciłaś mnie bardzo do lektury, tym bardziej, że sama zbliżam się do wieku, w którym pojawiają się pytania typu: co dalej? Panią Flagg znam tylko z Pomidorów i Dogonić tęczę i obie pozycje bardzo mi się podobały, więc chyba i ta nie rozczaruje :-)

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Niebieska,
zdecydowanie:)))

Monani,
mnie nie rozczarowała:)

Motylek pisze...

Nie ma to jak być piękną! Ujdzie nawet to, że niezbyt się jest rozgarniętą... Bo brylować inteligencją jednak Maggie nie może... Ale ubawiłam się czytając o kolejnych perypetiach związanych z wprowadzeniem "w życie" Planu Pożegnania się z życiem...

Pozdrawiam,
Motylek
mounthood.bloog.pl

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Motylku,
plany były przednie:-)Książka, jak zwykle, urocza:-)