14.1.11

Gusia jest największą tradycjonalistką jeśli chodzi o jedzenie. Lubi suche, mokre, ale dla kotów. Ludzkie jedzenie jej zazwyczaj nie kusi. Choć ostatnio widziałam jak je jogurt:) Za to Sisi i Nusia.... Ha, te są smakoszkami.

Zrobiłam pastę do chleba (soczewicę, marchew, cebulę ugotować z przyprawami do miękkości, dodać masło, zmiksować i już). Nusia uznała, że jest pyszna.... Gdy tylko zostawiona w miseczce na szafce pasta ostygła Nusia uznała, że skoro tam stoi, to chyba dla kota jest, tak?

Sisi jada ciasto drożdżowe. Ostatnio zasmakowały jej też mufinki na jogurcie (prezent od cioci Z.). Dziś zadziwiła mnie ochotą na chleb. Usiadła przy mnie i czekała na kawałeczek chleba. Taki bez masła, suchy, ale świeżutki, bo sobie pieczony.

P.S. Koty kończą opakowanie josery light i tęsknym wzrokiem zerkają w stronę wielkiego wora z aplawsem;)

2 komentarze:

znaika pisze...

skoro stoi na wierzchu.zawsze jest dla kota.jesli jest schowane,a np.wystaje ,to tez jest dla kota.tylko trzeba sie tam jakos dostac;)

dzisiaj Dasza i Kira zjadly 2 Snickersy lezace na blacie w kuchni.Zostawily tylko papierki...Oniemialam...:)


Dziekuje za przepis na paste:)))

Pozdrawiam

kociokwik pisze...

Znaika,
dobrze, że zostawiły papierki - martwiłabyś się;) Smakowała Ci pasta?

Copyright © 2016 Prowincjonalna nauczycielka , Blogger